Dzieci chore - Przedszkole Bajka

Dzieci chore

Zdrowie to nie tylko brak choroby,
lecz stan dobrego samopoczucia fizycznego,
psychicznego, społecznego i duchowego – WHO

Dzieci zakaźnie chore lub z gorączką pozostają w domu. Prosimy nie przyprowadzać dzieci przeziębionych. Katar to także choroba. Pamiętajmy o innych dzieciach i o niebezpieczeństwie zarażenia. W początkowej fazie choroby dziecko najbardziej zaraża kolegów. Prosimy o zgłaszanie nam wszystkich przypadków zachorowań dzieci na choroby zakaźne. Jeżeli dziecko źle się poczuje natychmiast Was o tym powiadomimy, dlatego prosimy, aby numery Waszych telefonów którymi dysponujemy były stale aktualne. W nagłych przypadkach przedszkole zapewnia natychmiastową pomoc przedmedyczną, nauczyciel wzywa pogotowie, z równoczesnym zawiadomieniem rodziców/prawnych opiekunów. Przedszkole nie zatrudnia pielęgniarki i lekarza. W przedszkolu nie dokonuje się jakichkolwiek zabiegów lekarskich ani podawania farmaceutyków.

Wiek dziecięcy a zwłaszcza okres przebywania dziecka w społeczności skupionej w obrębie jednego budynku sprzyja występowaniu chorób zakaźnych – chorób wieku dziecięcego. Posyłając dziecko do przedszkola, niezależnie od wieku, rodzice muszą liczyć się z częstszymi problemami zdrowotnymi, poprzez które nabywa pamięć immunologiczną, pozwalającą później radzić sobie z wieloma infekcjami. Można powiedzieć, że dziecko przechodząc kolejne choroby sam szczepi się na wiele chorób, przeciwko którym nie wyprodukowano szczepionek. Pamiętać trzeba, że natury nie da się przechytrzyć. Dziecko posłane później do przedszkola i tak będzie z początku częściej zapadać na infekcje, aby w naturalny sposób wytworzyć własną odporność.
Obiegowa opinia głosi, że choroby zakaźne lepiej przeżyć w wieku dziecięcym. Ile w tym prawdy?
Istnieje wiele różnych metod, które pozwalają na wzmocnienie odporności dziecka. Główne to: wprowadzenie zdrowej, racjonalnej diety, zapewnienie maluchowi dużej ilości snu i wypoczynku, „zimny” wychów, dbanie o higienę oraz dużo ruchu na świeżym powietrzu. Istnieją jednak choroby, na które można pozwolić dziecku zachorować – dosłownie. Ba, jest to nawet wskazane!
Mowa o wirusowych chorobach zakaźnych, takich jak – ospa wietrzna, świnka, czy też różyczka. Oczywiście, wzmacnianie odporności dziecka jest jak najbardziej wskazane, jednakże nie przed każdą infekcją jesteśmy w stanie dziecko ochronić.

Poza szczepieniami, w tym szczególnie pneumokokowymi, meningokowymi czy grypowymi, mało jest środków, które w widoczny i zauważalny dla matki sposób poprawiałyby odporność dziecka. Najlepiej odporność tę podnosi samo chorowanie – komentuje Piotr Albrecht, pediatra.
Należy pamiętać, że nawet dzieci są narażone na powikłania oraz bardzo ciężki przebieg niektórych chorób, w związku z czym musimy zachować ostrożność. Szczególnie, jeśli nasz maluch ma słabą odporność. Jeżeli bez większych problemów zwalcza wszelkie infekcje, lepiej pozwolić mu gorączkować teraz, niż narazić na przechodzenie chorób zakaźnych w życiu dorosłym. Choć te słowa brzmią dość odważnie, mają bardzo łatwe wytłumaczenie. Im jesteśmy starsi, tym gorsze powikłania i cięższy przebieg mają wirusowe choroby.

- Przeciętne dziecko, w skądinąd zdrowej Europie, idące do żłobka czy przedszkola, choruje na tzw. banalne infekcje górnych dróg oddechowych średnio 8-10 razy w roku, czyli jest przez cały rok z wyjątkiem lata „zasmarkane”. Stąd też pochodzi obiegowe określenie „smarkacz” – żartuje pediatra, Piotr Albrecht.