Artykuły - Przedszkole Bajka

Artykuły

Program wychowania przedszkolnego-"Kocham przedszkole".

Szczegółowe cele kształcenia i wychowania

Cele programu powinny wskazywać nauczycielowi kierunek działań umożliwiający realizację podstawowych zadań wychowania przedszkolnego, jakim jest wspomaganie rozwoju dziecka. Myślą przewodnią jest tu spojrzenie Anny Brzezińskiej, która podkreśla znaczenie rozwoju w edukacji dziecka i edukacji w rozwoju dziecka – wyznacza to nauczycielowi podstawowe zadanie, które można ująć jako wspieranie rozwoju, polegające na wielorakich działaniach prowadzących do powstawania zmian rozwojowych (zmian uniwersalnych, wspólnych i indywidualnych). Podejmowane działania w edukacji przedszkolnej powinny uwzględniać zindywidualizowane wspomaganie rozwoju każdego dziecka, stosownie do jego potrzeb i możliwości, a w przypadku dzieci niepełnosprawnych – stosownie także do ich możliwości psychofizycznych i komunikacyjnych oraz tempa rozwoju psychofizycznego.

Cele kształcenia i wychowania w proponowanym programie zostały przypisane do czterech obszarów osiągnięć dziecka: fizycznego, emocjonalnego, społecznego i poznawczego. W ten sposób chcemy wykazać ich uniwersalność.

odniesieniu do dziecka

1.Fizyczny obszar rozwoju dziecka

1) zgłasza potrzeby fizjologiczne, samodzielnie wykonuje podstawowe czynności higieniczne

2) wykonuje czynności samoobsługowe: ubieranie się i rozbieranie, w tym czynności precyzyjne, np. zapinanie guzików, wiązanie sznurowadeł

3) spożywa posiłki z użyciem sztućców, nakrywa do stołu i sprząta po posiłku

4) komunikuje potrzebę ruchu, odpoczynku itp.

5) uczestniczy w zabawach ruchowych, w tym rytmicznych, muzycznych, naśladowczych, z przyborami lub bez nich; wykonuje rożne formy ruchu: bieżne, skoczne, z czworakowaniem, rzutne

6) inicjuje zabawy konstrukcyjne, majsterkuje, buduje, wykorzystując zabawki, materiały użytkowe, w tym materiał naturalny

7) wykonuje czynności, takie jak: sprzątanie, pakowanie, trzymanie przedmiotów jedną ręką i oburącz, małych przedmiotów z wykorzystaniem odpowiednio ukształtowanych chwytów dłoni, używa chwytu pisarskiego podczas rysowania, kreślenia i pierwszych prób pisania

8) wykonuje podstawowe ćwiczenia postawy ciała

9) wykazuje sprawność ciała i koordynację w stopniu pozwalającym na rozpoczęcie systematycznej nauki czynności złożonych, takich jak czytanie i pisanie

• Jest samodzielne w czynnościach higienicznych i samoobsługowych

• Dba o estetykę własnego wyglądu

• Utrzymuje porządek w najbliższym otoczeniu

• Doskonali swoją sprawność fizyczną

• Posiada dobrą koordynację wzrokowo-ruchowo-słuchową w rożnych zabawach ruchowych w makro- i mikroprzestrzeni

• Prawidłowo trzyma i posługuje się narzędziem pisarskim

• Odwzorowuje znaki graficzne i literopodobne

• Dokładnie, starannie i precyzyjnie wykonuje działania manualne

• Ma dobrą koordynację wzrokowo-ruchową w rożnych sytuacjach

w makro- i mikroprzestrzeni

odniesieniu do dziecka

2. Emocjonalny rozwój dziecka

1) rozpoznaje i nazywa podstawowe emocje, próbuje radzić sobie z ich przeżywaniem

2) szanuje emocje swoje i innych osób

3) przeżywa emocje w sposób umożliwiający mu adaptację w nowym otoczeniu, np. w nowej grupie dzieci, nowej grupie starszych dzieci, a także w nowej grupie dzieci i osób dorosłych

4) przedstawia swoje emocje i uczucia, używając charakterystycznych dla dziecka form wyrazu

5) rozstaje się z rodzicami bez lęku, ma świadomość, że rozstanie takie bywa dłuższe lub krótsze

6) rozróżnia emocje i uczucia przyjemne i nieprzyjemne, ma świadomość, że odczuwają i przeżywają je wszyscy ludzie

7) szuka wsparcia w sytuacjach trudnych dla niego emocjonalnie; wdraża swoje własne strategie, wspierane przez osoby dorosłe lub rówieśników

8) zauważa, że nie wszystkie przeżywane emocje i uczucia mogą być podstawą do podejmowania natychmiastowego działania, panuje nad nieprzyjemną emocją, np. podczas czekania na własną kolej w zabawie lub innej sytuacji

9) wczuwa się w emocje i uczucia osób z najbliższego otoczenia

10) dostrzega, że zwierzęta posiadają zdolność odczuwania, przejawia w stosunku do nich życzliwość i troskę

11) dostrzega emocjonalną wartość otoczenia przyrodniczego jako źródła satysfakcji estetycznej

• Dostrzega i respektuje potrzeby innych

• Dostrzega własną i innych indywidualność

• Ma pozytywny obraz samego siebie

• Nazywa własne emocje i wyraża je w rożnych formach aktywności

• Określa własne potrzeby

• Radzi sobie w trudnych życiowych sytuacjach

• Rozumie różnice między dobrem a złem

• Zachowuje właściwą postawę wobec świata przyrody

• Jest odpowiedzialne za własne postępowanie

 

3. Społeczny rozwój dziecka

1) przejawia poczucie własnej wartości jako osoby, wyraża szacunek wobec innych osób i przestrzegając tych wartości, nawiązuje relacje rówieśnicze

2) odczuwa i wyjaśnia swoją przynależność do rodziny, narodu, grupy przedszkolnej, grupy chłopców, grupy dziewczynek oraz innych grup, np. grupy teatralnej, grupy sportowej

3) posługuje się swoim imieniem, nazwiskiem, adresem;

4) używa zwrotów grzecznościowych podczas powitania, pożegnania, sytuacji wymagającej przeproszenia i przyjęcia konsekwencji swojego zachowania

5) ocenia swoje zachowanie w kontekście podjętych czynności i zadań oraz przyjętych norm grupowych; przyjmuje, respektuje i tworzy zasady zabawy w grupie,

współdziała z dziećmi w zabawie, pracach użytecznych, podczas odpoczynku

6) nazywa i rozpoznaje wartości związane z umiejętnościami i zachowaniami społecznymi, np. szacunek do dzieci i dorosłych, szacunek do ojczyzny, życzliwość okazywana dzieciom i dorosłym – obowiązkowość, przyjaźń, radość

7) respektuje prawa i obowiązki swoje oraz innych osób, zwracając uwagę na ich indywidualne potrzeby

8) obdarza uwagą inne dzieci i osoby dorosłe

• Ma poczucie przynależności regionalnej i narodowej

• Posiada wiedzę o sobie i swoich najbliższych

• Przestrzega zasad współdziałania w grupie

• Przestrzega zasad odnoszących się do poszanowania symboli narodowych

• Rozumie znaczenie uniwersalnych wartości i norm w kontaktach społecznych

• Dba o bezpieczeństwo własne i innych

• Przestrzega zasad bezpiecznego zachowania się w rożnych miejscach i sytuacjach

• Zna zasady prawidłowego odżywiania się, wie, co powinno, a czego nie powinno jeść, i się do tego stosuje,odniesieniu do dziecka

9) komunikuje się z dziećmi i osobami dorosłymi, wykorzystując komunikaty werbalne i pozawerbalne; wyraża swoje oczekiwania społeczne wobec innego dziecka, grupy

 

4. Rozwój poznawczy dziecka

1) wyraża swoje rozumienie świata, zjawisk i rzeczy znajdujących się w bliskim otoczeniu za pomocą komunikatów pozawerbalnych: tańca, intencjonalnego ruchu, gestów, impresji plastycznych, technicznych, teatralnych, mimicznych, konstrukcji i modeli z tworzyw i materiału naturalnego

2) wyraża swoje rozumienie świata, zjawisk i rzeczy znajdujących się w bliskim otoczeniu za pomocą języka mówionego, posługuje się językiem polskim w mowie zrozumiałej dla dzieci i osób dorosłych, mówi płynnie, wyraźnie, rytmicznie, poprawnie wypowiada ciche i głośne dźwięki mowy, rozróżnia głoski na początku i końcu w wybranych prostych fonetycznie słowach

3) odróżnia elementy świata fikcji od realnej rzeczywistości; byty rzeczywiste od medialnych, byty realistyczne od fikcyjnych

4) rozpoznaje litery, którymi jest zainteresowane na skutek zabawy i spontanicznych odkryć, odczytuje krótkie wyrazy utworzone z poznanych liter w formie napisów drukowanych dotyczące treści znajdujących zastosowanie w codziennej aktywności

5) odpowiada na pytania, opowiada o zdarzeniach z przedszkola, objaśnia kolejność zdarzeń w prostych historyjkach obrazkowych, układa historyjki obrazkowe, recytuje wierszyki, układa i rozwiązuje zagadki

6) wykonuje własne eksperymenty językowe, nadaje znaczenie czynnościom, nazywa je, tworzy żarty językowe i sytuacyjne, uważnie słucha i nadaje znaczenie swym doświadczeniom

7) eksperymentuje rytmem, głosem, dźwiękami i ruchem, rozwijając swoją wyobraźnię muzyczną; słucha, odtwarza i tworzy muzykę, śpiewa piosenki, porusza się przy muzyce i do muzyki, dostrzega zmiany charakteru muzyki, np. dynamiki, tempa i wysokości dźwięku oraz wyraża ją

ruchem, reaguje na sygnały, muzykuje z użyciem instrumentów oraz innych źródeł dźwięku; śpiewa piosenki z dziecięcego repertuaru oraz łatwe piosenki ludowe; chętnie uczestniczy w zbiorowym muzykowaniu; wyraża emocje i zjawiska pozamuzyczne rożnymi środkami aktywności muzycznej; aktywnie słucha muzyki; wykonuje lub rozpoznaje melodie, piosenki i pieśni, np. ważne dla wszystkich dzieci w przedszkolu, np. hymn przedszkola, charakterystyczne dla uroczystości narodowych (hymn narodowy), potrzebne do organizacji uroczystości np. Dnia Babci i Dziadka, święta przedszkolaka (piosenki okazjonalne) i inne; w skupieniu słucha muzyki

• Układa zdania i buduje dłuższe wypowiedzi

• Mówi płynnie i poprawnie pod względem artykulacyjnym, gramatycznym i leksykalno-semantycznym

• Porozumiewa się z otoczeniem za pomocą werbalnych i pozawerbalnych środków wyrazu

• Opowiada treści historyjek obrazkowych i utworów literackich

• Tworzy własne opowiadania

• Porównuje, klasyfikuje, tworzy analogie i abstrahuje

• Rozumie przyczyny powstawania rożnych zdarzeń i sytuacji i próbuje przewidywać ich skutki

• Jest gotowe do poznawania i podejmowania działań w rożnych obszarach

• Wykorzystuje zdobyte wiadomości i umiejętności

• Uważnie słucha i spostrzega

• Rozumie informacje przedstawione w formie symboli i znaków umownych

• Interesuje się książką, czytaniem i pisaniem

• Potrafi odczytać proste teksty w obrębie poznanych liter

• Uczestniczy w spektaklach, pokazach filmowych i koncertach, z zachowaniem obowiązujących kulturowo norm

• Dzieli się wrażeniami z odbioru rożnych dzieł sztuki (muzyka, film, teatr, obraz, rzeźba)

• Odgrywa role i wyraża emocje w rożnych formach ekspresji muzycznej, plastycznej, teatralnej i ruchowej

• Porusza się zgodnie z rytmem melodii i odtwarza proste układy taneczne

• Szanuje prace i wytwory własne oraz innych osób

• Jest wrażliwe na piękno i ma poczucie estetyki

• Zgodnie działa w grupie uczestnicząc w rożnych formach twórczej ekspresji

• Szacuje liczebność, miarę i masę

• Posługuje się liczebnikami głównymi i porządkowymi

• Umie poprawnie liczyć w zakresie własnych możliwości

• Ustala wynik dodawania i odejmowania w konkretnym działaniu, w zakresie własnych możliwości

• Tworzy zbiory według cech jakościowych

• Określa równoliczność zbiorów

• Orientuje się w schemacie ciała

• Ró żnicuje stronę lewą i prawą

• Orientuje się w przestrzeni

• Określa położenie przedmiotów i wskazuje kierunki

• Określa własności podstawowych fi gur geometrycznych (koło, kwadrat, trójkąt) i wybranych brył (kula, sześcian, walec)

• Dostrzega symetrię w obiektach

• Rozumie rytmiczną organizację czasu i przestrzeni

• Zna i nazywa znaki drogowe, wyjaśnia ich znaczenie w odniesieniu do właściwego przestrzegania podstawowych przepisów ruchu drogowegow odniesieniu do dziecka

8) wykonuje własne eksperymenty graficzne farbą, kredką, ołówkiem, mazakiem itp., tworzy proste i złożone

znaki, nadając im znaczenie, odkrywa w nich fragmenty wybranych liter, cyfr, kreśli wybrane litery i cyfry na

gładkiej kartce papieru, wyjaśnia sposób powstania wykreślonych, narysowanych lub zapisanych kształtów,

przetwarza obraz ruchowy na graficzny i odwrotnie, samodzielnie planuje ruch przed zapisaniem,

np. znaku graficznego, litery i innych w przestrzeni sieci kwadratowej lub liniatury, określa kierunki i miejsca na kartce papieru

9) czyta obrazy, wyodrębnia i nazywa ich elementy, nazywa symbole i znaki znajdujące się w otoczeniu,

wyjaśnia ich znaczenie

10) wymienia nazwę swojego kraju i jego stolicy, rozpoznaje symbole narodowe (godło, flaga, hymn), nazywa

wybrane symbole związane z regionami Polski ukryte w podaniach, przysłowiach, legendach, bajkach, np.

o smoku wawelskim, orientuje się, że Polska jest jednym z krajów Unii Europejskiej

11) wyraża ekspresję twórczą podczas czynności konstrukcyjnych zabawy, zagospodarowuje przestrzeń, nadając znaczenie umieszczonym w niej przedmiotom, określa ich położenie, liczbę, kształt, wielkość, ciężar,

porównuje przedmioty w swoim otoczeniu z uwagi na wybraną cechę

12) klasyfikuje przedmioty według: wielkości, kształtu, koloru, przeznaczenia, układa przedmioty w grupy,

szeregi, rytmy, odtwarza układy przedmiotów i tworzy własne, nadając im znaczenie, rozróżnia podstawowe

figury geometryczne (koło, kwadrat, trójkąt, prostokąt)

13) eksperymentuje, szacuje, przewiduje, dokonuje pomiaru długości przedmiotów, wykorzystując np.

dłoń, stopę, but

14) określa kierunki i ustala położenie przedmiotów w stosunku do własnej osoby, a także w stosunku do

innych przedmiotów, rozróżnia stronę lewą i prawą

15) przelicza elementy zbiorów w czasie zabawy, prac porządkowych, ćwiczeń i wykonywania innych

czynności, posługuje się liczebnikami głównymi i porządkowymi, rozpoznaje cyfry oznaczające liczby

od 0 do 10, eksperymentuje z tworzeniem kolejnych liczb, wykonuje dodawanie i odejmowanie w sytuacji

użytkowej, liczy obiekty, odróżnia liczenie błędne od poprawnego

16) posługuje się w zabawie i w trakcie wykonywania innych czynności pojęciami dotyczącymi następstwa czasu np. wczoraj, dzisiaj, jutro, rano, wieczorem, w tym nazwami pór roku, nazwami dni tygodnia i miesięcy

• Interesuje się środowiskiem przyrodniczym

• Obserwuje zjawiska występujące w przyrodzie

• Wyciąga i formułuje wnioski z przeprowadzonych eksperymentów przyrodniczych

• Zachowuje się stosownie do rożnych zjawisk atmosferycznych

• Zna i stosuje się do zasad związanych z ochroną przyrody

• Jest świadomy roli przyrody w życiu człowieka

• Zachowuje właściwą postawę wobec świata przyrody

• Ma poczucie przynależności regionalnej lub narodowej lub etnicznej

• Dostrzega różnice w języku obcym i ojczystym

• Słucha prostych wierszyków, rymowanek, bajek, piosenek i opowiadań

• Rozumie słowa i frazy w innym języku

• Używa słownictwa w obszarze języka funkcjonalnego i sytuacyjnego z najbliższego otoczeniaiesieniu dziecka

17) rozpoznaje modele monet i banknotów o niskich nominałach, porządkuje je, rozumie, do czego służą pieniądze w gospodarstwie domowym

18) posługuje się pojęciami dotyczącymi zjawisk przyrodniczych, np. tęcza, deszcz, burza, opadanie liści z drzew, sezonowa wędrówka ptaków, kwitnienie drzew, zamarzanie wody, dotyczącymi życia zwierząt, roślin, ludzi w środowisku przyrodniczym, korzystania z dóbr przyrody, np. grzybów, owoców, ziół

19) podejmuje samodzielną aktywność poznawczą np. oglądanie książek, zagospodarowywanie przestrzeni własnymi pomysłami konstrukcyjnymi, korzystanie z nowoczesnej technologii itd.

20) wskazuje zawody wykonywane przez rodziców i osoby z najbliższego otoczenia, wyjaśnia, czym zajmuje się osoba wykonująca dany zawód

21) rozumie bardzo proste polecenia w języku obcym nowożytnym i reaguje na nie; uczestniczy w zabawach,

np. muzycznych, ruchowych, plastycznych, konstrukcyjnych, teatralnych; używa wyrazów i zwrotów mających

znaczenie dla danej zabawy lub innych podejmowanych czynności; powtarza rymowanki i proste wierszyki, śpiewa piosenki w grupie; rozumie ogólny sens krótkich historyjek opowiadanych lub czytanych, gdy są wspierane np. obrazkami, rekwizytami, ruchem, mimiką, gestami

22) reaguje na proste polecenie w języku mniejszości narodowej lub etnicznej, używa wyrazów i zwrotów

mających znaczenie w zabawie i innych podejmowanych czynnościach: powtarza rymowanki i proste wierszyki, śpiewa piosenki; rozumie ogólny sens krótkich historyjek opowiadanych lub czytanych wspieranych np. obrazkiem, rekwizytem, gestem; zna godło (symbol) swojej wspólnoty narodowej lub etnicznej

23) reaguje na proste polecenie w języku regionalnym – kaszubskim, używa wyrazów i zwrotów mających znaczenie w zabawie i innych podejmowanych czynnościach: powtarza rymowanki i proste wierszyki, śpiewa piosenki; rozumie ogólny sens krótkich historyjek opowiadanych lub czytanych wspieranych np. obrazkiem, rekwizytem, gestem, zna godło (symbol) swojej wspólnoty regionalnej – kaszubskiej

Rola rodziców w rozwoju samodzielności dziecka.

Człowiek samodzielny to człowiek wolny i odpowiedzialny za podejmowanie przez siebie działania.

Działanie samodzielne to takie, które spełnia trzy kryteria:

  • jest podejmowane z własnej inicjatywy,
  • zmierza do określonego celu,
  • służy realizacji własnych poczynań, a nie uzyskaniu czyjejś aprobaty.

Samodzielność jako cecha osobowości, rozwija się etapami i przechodzi od niższych do wyższych form rozwoju i działania.

W okresie wieku przedszkolnego nasila się rozwój samodzielności umysłowej, praktycznej i społecznej, lecz jego efektywność zależy od czynników środowiskowych. Wychowanie odgrywa w tym względzie decydującą rolę.

W kształtowaniu samodzielności ważną rolę odgrywa najbliższe środowisko, ponieważ dziecko wykonuje o własnych siłach pierwsze czynności w domu rodzinnym. Jego rozwój zależy, więc od warunków, postawy rodziców, metod wychowania, umiejętności kierowania rozwojem. Wykonując proste czynności dziecko zaspokaja własne dążenia do autonomii  i samodzielności. Brak sytuacji sprzyjających rozwijaniu samodzielnego działania, umiejętności praktycznych, prowadzi do stopniowego „wygaszania” tej tak ważnej wrodzonej cechy człowieka.

Ochranianie, wyręczanie powodują zahamowanie rozwoju takich cech, jak niezależność, odpowiedzialność. Ponadto dziecko pozbawione możliwości samodzielnego rozwoju, w życiu dorosłym posiada poczucie niższej wartości oraz nie przejawia dążności do samorozwoju i samorealizacji. Można więc uznać, że zaburzeniu ulega realizacja najważniejszych potrzeb człowieka.

W osiąganiu samodzielności nieodzowne są:

  • ocena możliwości dziecka - opiekun powinien być uważny zarówno na osiągnięcia dziecka, jak i na jego potencjał i z wyczuciem formułować kolejne zadania tak, by nie wykraczały dalej niż jeden krok ponad to, co dziecko potrafi zrobić i zrozumieć. Inaczej mówiąc, aby skutecznie zmotywować dziecko do pracy należy wykorzystywać posiadaną przez nie wiedzę,
  • pomoc w prostych, domowych czynnościach,
  • próby samodzielnych czynności samoobsługowych – ubieranie (samodzielne próby komponowania swojego stroju), jedzenie, mycie, sprzątanie po sobie… - tu bardzo ważne okazanie szacunku, cierpliwości i uznania dla zmagań dziecka,
  • częste kontakty z innymi ludźmi – sąsiadami, znajomymi, kolegami na podwórku,
  • unikanie nadopiekuńczości i wyręczania,
  • zbudowanie przyjaznego otoczenia domu, ułatwiającego stawanie się samodzielnym człowiekiem, np.: stołeczek przy zlewie w łazience, najniższa szuflada dla ubranek, itp.
  • dostrzeganie najdrobniejszych nawet sukcesów w osiąganiu samodzielności, np.: „cieszę się, że dziś pamiętałeś aby równo ułożyć buciki w przedpokoju – to się nazywa samodzielność”,
  • umożliwienie dziecku dokonania wyboru,
  • nie zadawanie zbyt wielu pytań -  obserwowanie i nazywanie tego co robi,
  • nie spieszenie się z dawaniem odpowiedzi - zapytaj dziecko co o tym myśli,
  • zachęcanie dziecka do korzystania z cudzych doświadczeń,
  • nie odbieranie nadziei - wspieranie w sytuacji porażek i uczenie aktywnego ich pokonywania.,
  • nauczenie dziecka odpowiedzialności za własne postępowanie - przewidywanie konsekwencji określonych aktywności, można to zrobić w rozmowie z dzieckiem na temat „co by było gdyby”, „a co będzie, gdy”.

Przekonuj swoje dziecko, że mimo trudności jakie napotyka w zdobywaniu samodzielności,  jesteś dumny z jego pracy i wysiłku. (Faber i Malich, 2002).

Efektem takich działań dorosłego powinno być przekonanie dziecka, że zrobiło coś samo, że jest samodzielne i niezależne, przy jednoczesnym przekonaniu, że w razie potrzeby zawsze może zwrócić się o pomoc. Poczucie tego, że jest się w stanie samemu coś zrobić, oraz duma z efektów pracy jest bardzo ważnym elementem rozwoju dziecka, kształtuje poczucie sprawstwa, myślenie przyczynowo – skutkowe, wpływa na poczucie własnej wartości, a także motywację do pracy (co jest nie do przecenienia w wieku szkolnym). Dzięki pomocy dorosłego dziecko może z radością i ufnością samodzielnie poznawać świat i radzić sobie z przeciwnościami.

Uczenie dziecka samodzielności i niezależności nie jest prostym zadaniem, wymaga cierpliwości, zawsze jednak warto pamiętać o tym, że pracując z przedszkolakiem łatwiej nam będzie poradzić sobie z uczniem, którego dążenie do autonomii będzie w dużej mierze zależało od doświadczeń z dzieciństwa.

Samoocena- jak wychować pewnego siebie człowieka?

Niska samoocena i brak pewności siebie często wynikają z wychowawczych błędów. Dlatego warto wiedzieć, jak krytykować i jak chwalić, by młodzi ludzie mieli prawidłową samoocenę.  Rozmowa z Jolantą Kwasiborską-Suchecką, psychologiem.

Podobno nie ma dzieci leniwych, ale są takie, które nie wierzą w swoje możliwości, bo mają niską samoocenę. Zgadza się pani z tym?

- To prawda, że nie ma dzieci leniwych. Dziecko, które ma niskie poczucie własnej wartości, jest mniej skłonne do wysiłku, szybciej się poddaje i zniechęca, dlatego przez otoczenie może być niesprawiedliwie uważane za leniwe.

- Dziecko z brakiem poczucia własnej wartości boi się porażki i stara się jej unikać. Stawia sobie zdania poniżej swoich umiejętności. Łatwiej jest mu powiedzieć, "nie chce mi się", niż "nie poradzę sobie". Nawet dzieci bardzo inteligentne, utalentowane, mogą mieć niskie poczucie własnej wartości i nadmiernie przeżywać stres związany ze szkołą.

Co to jest niska samoocena?

- Samoocena, po postawa wobec samego siebie, wobec swoich możliwości oraz tego co jest wartościowe. To opinia na swój temat, która ujawnia się wtedy, gdy myślimy, jaki jestem, na co mnie stać. Samoocena, czyli poczucie wartości może być prawidłowe, zaniżone lub zawyżone.

Kiedy jest prawidłowe?

- Gdy akceptujemy siebie takimi jakimi jesteśmy, z wadami i zaletami. Wtedy akceptujemy to, że popełniamy błędy. Nie obwiniamy siebie o porażki. Mamy szacunek do siebie samego, wierzymy w swoje możliwości, myślimy o sukcesie i czujemy, że chcemy i możemy po niego sięgnąć. Ludzie, którzy myślą o sobie dobrze, są szczęśliwi.

Jak żyje człowiek z zawyżoną samooceną?

- Wcale nie jest mu dobrze, zwłaszcza w kontaktach międzyludzkich. Zawyżona samoocena nie pozwala mu dostrzec własnych wad i porażek. Człowiek z zawyżoną samooceną jest bezkrytyczny wobec siebie. Wydaje mu się, że zawsze jest lepszy od innych, a to powoduje, że ludzie za nim nie przepadają.

Jak funkcjonuje dziecko z niską samooceną?

- Jest nieśmiałe, wycofane. Nie lubi nowych wyzwań. Często mówi: "to mi się nie uda". Nadmiernie się obwinia za każdą porażkę. Nie docenia swoich sukcesów.

Nawet jak zna odpowiedź, to w szkole nie zgłosi się do odpowiedzi?

- Tak. Bo boi się krytyki.

Dlaczego?

- Może w szkole lub w domu był nadmiernie krytykowany i oceniany.

Dlaczego jedne dzieci nie przejmują się krytyką, a inne wierzą w negatywne komentarze?

- Na to wpływa nasz mózg. Są dzieci, których układ nerwowy predysponuje je do bycia nieśmiałymi i są dzieci, które nie zrażają się porażkami. Trzeba zaakceptować, że każde dziecko jest inne. Potrzebuje innego wsparcia. Bezwarunkowa akceptacja jest potrzebna do stworzenia pozytywnego obrazu siebie. To dlatego nie można porównywać rodzeństwa między sobą. Takie komentarze: "Popatrz na siostrę, jak ona sobie świetnie radzi!", wcale nie mobilizuje, ale podcina skrzydła i przynosi odwrotny efekt, dziecko jeszcze bardziej zamyka się w sobie.

Jak budujemy obraz samego siebie?

- Człowiek nie rodzi się z ugruntowaną samooceną. Ona powstaje pod wpływem sygnałów otoczenia. Wszystko, co robimy i mówimy do dziecka, powoli kształtuje jego postrzeganie samego siebie. Wpływ na to, jak o sobie będziemy myśleć, mają zarówno komunikaty słowne, jak i niewerbalne, wysyłane przez rodziców każdego dnia. Brawa za udany rzut piłką, grożenie palcem czy pochwała - to wszystko ma wpływ na to, jaki obraz siebie będzie miało dziecko w przyszłości.

Gdy małe dzieci bawią się w piaskownicy, zwykle śmiało dążą do celu. Co sprawia, że później wiele z nich traci pewność siebie?

- Jeśli rodzice nie interesują sprawami dziecka lub nie dają mu przyzwolenia na odczuwanie trudnych emocji, takich jak złość czy smutek, np.: gdy dziecko płacze, mama mówi: "Przecież to nie boli, nie bądź beksa!", "Co się tak wściekasz, nic się nie stało!", wtedy dziecko zaczyna wierzyć, że jego potrzeby się nie liczą. Że to, co czuje, nie jest ważne. Przez to traci kontakt ze swoimi emocjami. Nie buduje realnego obrazu siebie, tylko idealny - narzucony z zewnątrz, zgodny z oczekiwaniami.

- Jedna z definicji samooceny mówi o tym, że każdy z nas ma "ja realne", czyli obszar wiedzy o sobie, który dotyczy tego kim się jest, jakie mamy słabe i silne strony oraz "ja idealne", czyli to, jaki chciałbym być. Jeśli rozbieżność między "ja realnym" i "ja idealnym" jest duża, wtedy mówimy o niskiej samoocenie.

Jeśli dziecko jest wrażliwe, a otoczenie oczekuje, że będzie przebojowe, nie ma miejsca na samooakceptację?

- To dlatego osoby z niską samooceną są bardzo krytyczne wobec siebie. Wiecznie z siebie niezadowolone. Z doświadczenia wiem, że dziecko, które w siebie nie wierzy, nawet jak poda dobrą odpowiedź, wydaje mu się, że jest zła, bo nie ufa temu, co myśli i czuje.

Dlaczego tak ważne są słowa, które wypowiadamy?

- Niektóre etykiety takie jak: jesteś leniem, bałaganiarzem, wiecznie się spóźniasz, nic nie potrafisz porządnie zrobić, mogą przykleić się do dziecka na całe życie. Gdy dziecko uwierzy, że takie jest, jego samoocena będzie niska.

- Jeśli krytykujemy dziecko, warto to robić na osobności, a nie w obecności rodzeństwa czy osób spoza rodziny. Krytykując, należy odnosić się do faktów, konkretnych wydarzeń i oceniać zachowanie dziecka, a nie jego osobę, czyli mówić, jak się zachowało, co zrobiło źle, a nie jakie jest. Nie należy uogólniać − trzeba zatem unikać takich słów jak: zawsze, nigdy, zazwyczaj, w ogóle.

Jak może reagować rodzic, by nie być destrukcyjnym, gdy dziecko dostanie jedynkę, albo gdy stwierdzi, że "szkoła jest bez sensu".

- Rodzic może powiedzieć tonem mentora "Jak tak możesz mówić? Szkoła jest potrzebna. Przygotowuje cię do studiów" lub: "Znowu coś przeskrobałeś". Taki komentarz nie zachęci, by dziecko powiedziało, co się stało. Pewnie zamilknie i wyjdzie z pokoju. Rodzic nie dowie się, co je zdenerwowało. Gdyby zapytał: "Dlaczego myślisz, że szkoła jest bez sensu?", dałby szansę na rozmowę.

- W przypadku złej oceny, może zareagować spokojniej: "Pewnie jesteś zaskoczony. Widziałam, że przygotowywałeś się do klasówki", a później dodać." Zostało jeszcze kilka tygodni. Co możesz zrobić, by poprawić oceny?".

Dziecko zwykle nie potrzebuje od rodzica dobrych rad.

- Nie, częściej chce, by go wysłuchał. Szuka akceptacji, wsparcia, jeśli będzie potrzebował rozwiązania, poprosi o nie. Może się okazać, że jak się wygada i opadną emocje, sam znajdzie rozwiązanie. Często wystarczy samo aktywne wysłuchanie. Czasami warto nazwać emocje mówiąc: "Widzę, że zdenerwowało cię, że nauczyciel kazał ci poprawić sprawdzian. Chciałbyś sam decydować, o tym, czy chcesz uzyskać lepszą ocenę?".

Co robić, by dziecko wspierać w samoakceptacji?

- Warto wiedzieć skąd się bierze odwaga u dziecka.

Skąd?

- Z tego, że rodzic okazuje mu szacunek. Słucha go. Dopytuje, "jak ci minął dzień?". Ważne, by słuchał odpowiedzi. Odłożył telefon i popatrzył dziecku w oczy.

Co jeszcze buduje odwagę dziecka?

- Gdy rodzic daje mu szansę samodzielnie rozwiązywać problemy. Gdy stwarza możliwość popełniania błędów. Nie otacza go szklaną bańką.

Dlaczego porażki są potrzebne do budowy samooceny?

- Dzięki temu dziecko uświadamia sobie swoje realne możliwości. Buduje "ja realne". Widzi, co mu wychodzi, a w jakich dziedzinach jest słabszy. Porażka też uczy. Jest częścią życia. Nie można jej demonizować i dziecka obwiniać za to, że coś mu nie wyszło. Warto wyciągnąć wnioski, dlaczego coś się nie udało.

- Trenerzy sportowi mówią, "sto razy musisz przegrać, by raz wygrać" i warto to powtarzać dziecku. Warto także tłumaczyć, że życie składa się z wielu puzzli. Że muszą przejść przez kolejne etapy, nauczyć się kolejnych rzeczy, by osiągnąć cel. Dziecko nie myśli o takich konsekwencjach.

Co jeszcze buduje prawidłową samoocenę?

- Samodzielność. Im bardziej samodzielne jest dziecko, tym ma większe zaufanie do swoich umiejętności. Gdy robi coś samodzielnie, odnosi sukces. Dzięki temu rodzi się w nim wiara we własne możliwości i będzie w stanie podejmować coraz większe wyzwania.

 

 

By wzmacniać dziecko, warto je chwalić. Jak to robić w umiejętny sposób?

- Są komunikaty, które uskrzydlają, takie jak: "dobrze to zrobiłeś", "można na Ciebie liczyć", "dobra robota", "dałeś sobie radę".

- Ale jeśli powiemy: "Potrafisz rozwiązać każde zadanie", to jest pochwała oceniająca i ona może spowodować w dziecku sprzeciw. Może sobie pomyśleć "Nieprawda, nie jestem zdolny. Mogłem to zrobić lepiej".

Warto stosować pochwały opisowe. Ich dziecko nie odrzuci. Zamiast: "Jesteś grzecznym chłopcem", powiedzieć.: "Dowiedziałam się od nauczycielki, że w tym tygodniu zachowywałeś się spokojnie na zajęciach, uważałeś i brałeś udział w lekcji. Miło mi było usłyszeć to od Twojej pani". Dziecko samo wysnuje wnioski, że potrafi się dobrze się zachowywać w szkole. Dzięki temu buduje realistyczny obraz siebie, że nie jest ani grzeczne ani nieznośne.

Czy stosować kary i nagrody?

- Nie kary, ale naturalne konsekwencje. Jeśli dziecko ucieknie z lekcji, rodzic nie powinien tego usprawiedliwiać. Niech dziecko samo wytłumaczy się przed nauczycielem. Jeśli nie nauczy się na klasówkę, dostanie jedynkę. Nie zwalniajmy dziecka ze szkoły, bo się nie nauczyło. Dziecko musi poczuć konsekwencje swoich wyborów.

Co z nagrodami typu: jak dostaniesz szóstkę, kupimy ci coś, o czym marzyłeś?

- To jest bez sensu. W dłuższej perspektywie się nie sprawdza. Dziecko samo musi chcieć się uczyć, a nie robić to dla gadżetów. Poza tym rodzice często za jedno przewinienie zabierają dzieciom wszystko: komputer, wyjścia z przyjaciółmi, telefon. Wtedy dziecko wychodzi z założenia, że nie ma nic do stracenia i jest z-demotywowane do działania. W takiej sytuacji nie ma szans na komunikację.

Co podcina dzieciom skrzydła?

- Stawianie zbyt wysokich wymagań. Nadmiernie oczekiwania rodziców potrafią dzieci przygnieść. Jeśli dziecko czuje presję rodziców, bo ci przelewają na niego swoje marzenia z dzieciństwa i słyszy, że ma zostać prawnikiem czy lekarzem, a nie jest w stanie podołać takiemu wyzwaniu, wtedy może nawet trafić do szpitala psychiatrycznego z poważnymi zaburzeniami. Spotykałam na swojej drodze zawodowej dzieci, które były poddane nadmiernej kontroli i oczekiwaniom ponad swoje siły. Niestety jedną z konsekwencji tych oczekiwań była właśnie anoreksja. W tych rodzinach nikt nie dawał przestrzeni na własne decyzje, nikt ich nie pytał o zainteresowania. Dzieci miały zaplanowane mnóstwo dodatkowych zajęć i korepetycji, żeby tylko dobrze przygotować się na studia. Ciągle kontrolowano ich oceny. Nie było czasu na spotkania z przyjaciółmi. W takiej sytuacji dziecko szuka przestrzeni, w której ma na coś wpływ. Akurat w tym przypadku dzieci zaczęły chorobliwie kontrolować jedzenie.


Psycholog dziecięcy Jolanta Kwasiborska-Suchecka/Kuba Kamiński/www.zdrowie.pap.pl

Czy powinno się karać dzieci?

Dzieciom potrzebne są jasne, przejrzyste reguły – wiedza o tym, jakie zachowania akceptujemy, a jakie nam się nie podobają.

Ta jasność buduje poczucie bezpieczeństwa:

Kocham cię i nie zgadzam się na to, co robisz.

Kocham cię i nie pozwalam na pewne zachowania.

Ciebie akceptuję bez zastrzeżeń, ale nie zamierzam akceptować nieodpowiedniego zachowania.

      W każdej rodzinie powinny istnieć zasady, których obie strony będą przestrzegać. Ich złamanie oznacza pewne konsekwencje. Zanim jednak je wyegzekwujesz:

– uprzedź dziecko o istnieniu zasady (umowy)

– bądź stanowczy w jej utrzymaniu i egzekwowaniu

– pamiętaj o regule: minimum słów, maksimum czynów.

 

Czego unikać przy ustalaniu konsekwencji?

– szukania odwetu

– karania samych siebie

– nagradzania nieodpowiedniego zachowania

– wygłaszania pogróżek i obietnic

– zawstydzania

– przywiązywania nadmiernej wagi do konsekwencji.

 

Przyczynami trudności w respektowaniu zasad stawianych dzieciom są:

– lęk przed narażeniem dziecka na konsekwencje

– nieumiejętność jasnego określania swoich oczekiwań i wymaganych reguł zachowania

– niepoważne traktowanie przez rodziców stawianych dziecku wymagań lub stawianie zbyt wygórowanych i zbyt wielu wymagań.

      Nie można pozwalać dzieciom w imię dobrego samopoczucia np. na okrucieństwo wobec zwierząt, wulgarne słowa, wyśmiewanie się ze słabszych. Nie można im bowiem w ten sposób przekazać pewnych wartości. Musimy pamiętać, że jeśli podejmujemy działanie, które ma położyć kres niewłaściwemu zachowaniu dziecka,
to wyświadczamy mu przysługę, czyli:

zamiast kary – właściwe działanie,

zamiast kary – właściwe konsekwencje.

To daje dziecku możliwość zastanowienia się nad sobą, daje szansę na zmianę i rozwój.

I pamiętajcie:

KARY RANIĄ – KONSEKWENCJE WYCHOWUJĄ

Najlepszym miejscem pod słońcem jest dom, w którym żyją ludzie ofiarowujący sobie w najtrudniejszych chwilach tak rzadki dar, jak wybaczenie.                                                                                                             G. McDonald

Karanie przynosi najlepsze efekty, gdy stosują je ci, którzy kochają, a nie ci, którzy kochają karać.

                                                                                                                                                         P. Callway

Przemoc jest zawsze okrutna, nawet jeśli słuszny jest jej powód.

Zamiast karania:                                                                                                                                    F. Schiller

– wyraź swoje uczucia, nie atakując charakteru dziecka – Jestem wściekła, gdy rano nie mogę znaleźć swojej
   srebrnej biżuterii!

– określ swoje oczekiwania – Oczekuję, że będziesz mnie uprzedzała o pożyczeniu mojej biżuterii.

– wskaż dziecku, jak może naprawić swój błąd – Miejsce biżuterii jest w szkatułce.

– daj dziecku wybór (informując je o konsekwencjach) – Możesz zakładać swoją biżuterię albo pożyczać moją
i odkładać ją na miejsce. Sama decyduj
.

– podejmij działanie – Dziecko: Dlaczego nie mogę znaleźć twojej biżuterii?, Rodzic: Ty mi powiedz dlaczego.

– rozwiąż problem – 6 kroków rozwiązywania problemów i konfliktów:

•  rozpoznać konflikt i nazwać go,

•  zrozumieć dziecko, jego uczucia i potrzeby,

•  wspólnie poszukać możliwych rozwiązań,

•  krytycznie ocenić propozycje rozwiązań,

•  zdecydować się na najlepsze rozwiązanie,

•  wcielić w życie powziętą decyzję.

Anna Zajic Literatura:
1. A. Faber i E. Mazlish, Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły, Poznań 1992;
2. J. Sakowska, Szkoła dla Rodziców i Wychowawców, Warszawa 2008.

Apel dziecka: Kochana mamo, kochany tato.

 

  •  Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej strony.
  •  Nie bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję- poczucia bezpieczeństwa.
  •  Nie bagatelizuj moich złych nawyków, tylko Ty możesz mi pomóc zwalczyć zło, póki jest to jeszcze możliwe.
  •  Nie rób ze mnie większego dziecka niż jestem. To sprawia, że przyjmuję postawę głupio dorosłą.
  •  Nie zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to konieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym co mówisz mi, jeśli rozmawiamy cztery oczy.
  •  Nie chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami dobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych. Nie wmawiaj mi, że błędy które popełniłem są grzechem, to zagraża mojemu poczuciu wartości.
  •  Nie wyobrażaj sobie, że przepraszając mnie tracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować miłością o jakiej nawet Ci się nie śniło.
  •  Nie zapominaj, że uwielbiam wszelkie eksperymenty. To po prostu mój sposób na życie. Nie bądź ślepy i przyznawaj, że ja też rosnę. Wiem jak trudno dotrzymać mi kroku w tym galopie, ale zrób wszystko co możesz by nam się udało.
  •  Nie zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed Tobą bronić i robię się głuchy.
  •  Nie zapominaj, że jeszcze trudno jest mi precyzyjnie wyrazić myśli. To dlatego nie zawsze się rozumiemy.
  •  Nie sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo strach zmusza mnie do kłamstwa.
  •  Nie bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę całą moją wiarę w  Ciebie.
  •  Nie bój się MIŁOŚCI. Nigdy!

Zabawy ortofoniczne i ich rola w rozwoju mowy i spostrzegania słuchowego dźwięków mowy ludzkiej.

Bożena Janiszewska

Wstęp

Rozwój mowy ludzkiej dokonuje się stopniowo i ściśle powiązany jest ze słuchem. Ośrodki słuchowe w korze mózgowej powstają w okresie płodowym i płód odbiera dźwięki – drgania powietrza przez powłoki brzuszne matki. Można wtedy zaobserwować wzmożoną aktywność ruchową płodu jako odpowiedź na głośne dźwięki w otoczeniu. Zaleca się wręcz przyszłym matkom słuchanie odpowiednio dobranej muzyki, raczej klasycznej, harmonijnej – uspokaja ona i wycisza dziecko. Zaleca się także, by ciężarna kobieta mówiła, czytała dość głośno itp. Odbierane dźwięki stymulują rozwój słuchu i doskonalenie się mózgowych ośrodków w płatach skroniowych obu półkul mózgowych. Tam odbieramy muzykę i wszystkie dźwięki z otaczającego nas świata.

Od urodzenia odbieramy mowę i zaczynamy ją rozumieć dzięki ośrodkowi mowy w płacie skroniowym dominującej półkuli. Mówić natomiast możemy dzięki ośrodkowi ruchowemu mowy, także w półkuli dominującej, ale w płacie czołowym! Między tymi ośrodkami stosunkowo szybko tworzą się sieci połączeń nerwowych, już w 3, 4 miesiącu życia dziecka zaczynają one ze sobą współpracować.

Kilka dni po urodzeniu dziecko zaczyna odbierać z otoczenia wiele odgłosów, wiele dźwięków, a niektóre z nich mają takie same właściwości fizyczne (częstotliwość, wysokość itp.), jak dźwięki mowy ludzkiej. Nasz aparat artykulacyjny jest ćwiczony jeszcze w okresie płodowym – poruszanie językiem, wargami, ssanie palca itp., to nie tylko przygotowanie do ssania i połykania pokarmu, ale także trening przyszłego mówienia.

Pierwszy krzyk – wydech powietrza, to oznaka, że struny głosowe pracują. Mięśnie języka i wargi napinają się – są gotowe do ruchowych ćwiczeń przygotowujących dziecko do mówienia. Takie ćwiczenia wykonuje maluszek przez pierwsze 2, 3 miesiące (ruchy języka, napinanie i rozluźnianie warg, wypychanie smoczka, banieczki ze śliny, napinanie i rozluźnianie strun głosowych – stąd piski i elementy wokalizy itp.).

W wieku koło 3 miesięcy aktywizuje się słuchowy ośrodek mowy i malec zaczyna inaczej reagować na dźwięki mowy ludzkiej i na inne. Mowa ludzka kojarzy mu się z przyjemnością dotyku, głaskania, ciepłych emocji w głosie – staje się dla niego źródłem przyjemnych emocji. Miesiące od 4 do około 7 to okres gruchania (głużenia) – wydawane dźwięki są oznaką dobrego samopoczucia dziecka i nasilają się w obecności bliskiej osoby dorosłej. Są to pierwsze próby komunikowania się (odczuwanie ruchów narządów artykulacyjnych jest przyjemnością; gruchają także dzieci niesłyszące). Następne kilka miesięcy, to gaworzenie – dźwięki podobne do sylab, najpierw pojedyncze, a następnie całe łańcuchy sylabowe. Od tego okresu dzieci słyszące rozwijają mowę, pozostałe zaś – nie.

Okres 8, 9 miesięcy życia, to okres integracji, koordynacji funkcjonowania słuchowego i ruchowego ośrodków mowy. Dziecko przypadkiem wydaje dźwięk, słyszy go, zapamiętuje i stara się go powtórzyć. Takie samonaśladowanie jest dla dziecka zabawą funkcjonalną i poprzedza okres naśladowania mowy osób dorosłych!

Dziecko roczne rozumie już znaczenie wielu słów (jeżeli dorośli mówią do dziecka proste słowa w powtarzających się codziennych sytuacjach), a samo wypowiada ze zrozumieniem – kilka.

Następne dwa lata, to okres kształtowania się mowy właściwej – intensywne ćwiczenia obu korowych ośrodków mowy. Ośrodek słuchowy mowy ćwiczy się w precyzyjnym różnicowaniu dźwięków mowy (w odbiorze mowy), a ośrodek ruchowy – w coraz lepszym wyrażaniu, wybrzmiewaniu dźwięków mowy (w nadawaniu mowy).

Przez okres do około 2 lat dziecko posługuje się głównie wyrazami (tzw. okres wyrazu – wypowiada je wówczas, gdy coś intensywnie przeżywa (funkcja ekspresywna mowy) lub czegoś bardzo pragnie (funkcja impresywna). Jest to okres agramatyczny mowy, okres mowy sytuacyjnej (jedno i to samo słowo może mieć różne znaczenie w zależności od sytuacji), okres mowy autonomicznej (dziecko samo tworzy „słowa”, zbitki dźwięków niemających odpowiedników w systemie mowy; z czasem one zanikają, ale przekazywane są w opowieściach rodzinnych) oraz okres mowy dźwiękonaśladowczej.

Trudności dziecka w słuchowym różnicowaniu dźwięków mowy oraz w wypowiadaniu ich są tak duże, a potrzeby komunikowania się z osobami bliskimi tak bardzo ważne, że dziecko naśladuje szereg złożonych dźwięków słyszanych w różnych sytuacjach. Dla dziecka, wszystko ,,mówi”: pociąg ,,mówi”, pies ,,mówi”, a także kot, wiatr, woda, samochód, ptaki; ,,mówią” też dźwięki słyszane przy usypianiu, jedzeniu itp. Mowa dźwiękonaśladowcza zastępuje dzieciom długie wypowiedzi, daje możliwość komunikowania się z dorosłymi, dzielenia się z nimi swymi odkryciami, przeżyciami i w tym wieku jest niezastąpiona. Jest przy tym bliska dziecku, łatwa, kształtuje wyobrażenia, ćwiczy myślenie oraz rozwija i doskonali tak ważny dla mówienia, myślenia i pamięci, tak bardzo ważny dla czytania i pisania, słuchowy ośrodek mowy (chodzi o wspomniane wyżej podobieństwo fizyczne dźwięków).

W 3. roku życia dziecko zna już tyle słów, że zaczyna używać równoważników zdań, buduje potem zdania proste, krótkie, pojedyncze, następnie złożone i kształtuje się mowa właściwa, symboliczna, kontekstowa, coraz bardziej poprawna gramatycznie. Dziecko głośno myśli słowami, ale w jego wyobrażeniach stale są jeszcze ważne i bliskie „tututy” (samochody), „bach” (piłka), „aaa” (pamięć kołysanek) i cała gama wyrazów dźwiękonaśladowczych. To dzięki nim w zabawach ruchowych najłatwiej jest stymulować rozwój słuchowego ośrodka mowy.

Wszystkie zabawy ruchowe integrujące słowa dźwiękonaśladowcze z rytmem należą do zabaw fundamentalnych i sprzyjają wszechstronnemu rozwojowi dziecka.

 

Przykłady zabaw dźwiękonaśladowczych

1. ,,Deszczowa zabawa”. Dzieci stoją w kole, trzymając się za ręce. Na polecenie opuszczają ręce i uczą się piosenki śpiewanej przez nauczyciela (na melodię: Ćwierkają wróbelki), powtarzając ruchy nauczyciela (podnoszą ręce).

Ka-pie so-bie desz-czyk,         (podniesione ręce są powoli opuszczane)

kap, kap so-bie pa-da,            (przy kap, kap – dzieci klaszczą w ręce w rytmie)

ka-pie na pa-ra-sol     (ręce nad głową dotykają się końcami palców tworząc parasol)

kap, kap na są-siada   (dzieci klaszczą dwa razy – ostatnie dwa wiersze powtarzamy)

Prze-stań już desz-czy-ku,      (dzieci wykonują ruch odpychania od siebie na zewnątrz)

chlap-chlap na ka-lo-sze,       (dzieci tupią w rytmie naprzemiennie nogami)

nie  pa-daj  już dłu-żej,           (dzieci tupią w rytmie nogami)

bo bę-dą ka-łu-że.      (ostatnie dwa wiersze powtarzamy).

 

Zabawę można wielokrotnie powtarzać, można ją urozmaicić tak, by dzieci zamiast klaskać w dłonie, kucnęły i wystukiwały rytm palcami o podłogę.

 

Podczas zabawy dzieci ćwiczą pamięć, doskonalą spostrzeganie słuchowe w zakresie różnicowania dźwięków oraz ćwiczą rytm – spostrzeganie zależności czasowych między dźwiękami – podział na sylaby. Klaszcząc w ręce lub tupiąc nogami, ćwiczą napięcie mięśniowe oraz koordynację słuchowo-ruchową.

 

2. ,,Wiar szumi i dmucha”. (Nauczyciel przygotowuje dla każdego dziecka kartkę papieru, może być zapisana kartka lub kawałek gazety formatu kartki zeszytowej). Dzieci stają w kole dość blisko siebie, każde ma w ręce kartkę papieru. Na polecenie nauczyciela schylają się i kładą kartkę na podłodze przed sobą, prostują się i robią kilka kroków w tył. Odstępy między nimi powinny być na tyle duże, żeby mogły swobodnie poruszać rękami, nie uderzając się nawzajem. Nauczyciel mówi:

Teraz stoimy cicho i zamieniamy się w drzewa. Drzewa stoją i nie ruszają się. Nadchodzi wiatr – najpierw cichy i lekki. Gałązki na drzewach lekko poruszają się (podnosimy do góry ręce i lekko poruszamy palcami), tak, dobrze. Teraz wiatr staje się coraz mocniejszy i drzewa, szumiąc, machają gałęziami. Całe pochylają się w lewo, potem w prawo, następnie do przodu i nieco w tył; tak drzewa pochylają się kilka razy i szumią coraz głośniej: szuuu, szuuu, szuuu, szuuuu, szuuuu. Mocniej i mocniej, i głośniej szumią te drzewa. Teraz wiatr staje się coraz słabszy, słabszy i drzewa szumią coraz ciszej i ciszej, i... przestają szumieć. Stoją teraz spokojnie.

Teraz drzewa zbliżają się do swoich kartek-listków. Weźcie kartkę w rękę i zamieniamy się w wiatr. Trzymajcie kartkę blisko buzi, ale tak, by jej nie dotykać. Stajemy się wiatrem –nadymamy policzki i dmuchamy na nasz listek, o tak: fuu, fuu, jeszcze raz: fuu, fuu, fuu, mocno, jeszcze raz! Popatrzcie, jak kartka porusza się, tylko uważajcie, by wiatr jej nie porwał!

Ważne: Nauczyciel pilnuje, by dzieci dmuchały środkiem ust, powinny mieć język schowany w ustach.

 

Podczas zabawy dzieci uczą się słuchać i rozumieć polecenia, zaczynają się do nich stosować. Poruszając się zgodnie z instrukcjami nauczyciela, ćwiczą ruchy rąk i palców – pracują mięśnie drobne – jest to przygotowanie do ruchów narzędziowych oraz do rysowania i pisania w przyszłości. Ruchy duże usprawniają motorykę, a kierunek wykonywania tych ruchów utrwala orientację w przestrzeni. Naśladowanie szumu drzew i dmuchanie, to ćwiczenie aparatu artykulacyjnego.

 

3. ,,Mycie rąk”. Dzieci stoją w kole, powtarzają kilka razy wierszyk, wykonując odpowiednie ruchy rękami

 

Wo-da ka-pie kap, kap, kap, (dzieci klaszczą w dłonie na „kap, kap, kap”)

My-ję rę-ce chlap, chlap, chlap (dzieci strzepują ręce na „chlap, chlap, chlap”)

Czys-te rę-ce już ma-my, (dzieci w rytm wierszyka „obracają” ręce w nadgarstkach)

Więc je w ręcz-nik wy-cie-ra-my. (naśladują wycieranie rąk w ręcznik)

 

W tej prostej zabawie ze słowami dźwiękonaśladowczymi wpływamy na doskonalenie połączeń między słuchowym a ruchowym ośrodkiem mowy. Rytmiczna forma wiersza stymuluje rozwój spostrzegania słuchowego – zależności czasowych między dźwiękami mowy i sprzyja doskonaleniu analizy i syntezy słuchowej. Są to ćwiczenia przygotowujące dzieci do nauki czytania i pisania ze słuchu i pamięci. Rytmiczne ruchy rąk, a szczególnie ich „strzepywanie”, uczą dziecko świadomego rozluźniania napięcia mięśniowego, a ćwiczenia nadgarstka są formą ćwiczeń grafomotorycznych.

 

4. ,,Jedzie pociąg”. Znana i lubiana przez dzieci zabawa ruchowa w tym wypadku polega na dostosowaniu tempa ruchu do tempa mówienia słów dźwiękonaśladowczych. Przed zabawą dzieci siadają na dywanie, a nauczyciel czyta im z aktorską dykcją i elementami dźwiękonaśladowczymi, wiersz Juliana Tuwima Lokomotywa. (wiersz można odtworzyć z płyty CD). Warto przeczytać wiersz powtórnie, zachęcając dzieci do udziału w naśladowaniu dźwięków lokomotywy.

Następnie dzieci ustawiają się w pary, nauczyciel wybiera trójkę dzieci – to one będą przedstawiać „tunele”, przez które będą przejeżdżać dwa pociągi w przeciwnych kierunkach. Dzieci stojące w parach, jedno za drugim, kładą ręce na ramionach koleżanek i kolegów stojących przed nimi. Tak powstają dwa pociągi stojące obok siebie. Nauczyciel kieruje – prowadzi jeden pociąg w przeciwległą stroną sali. Na środku sali stoi obok siebie, w pewnej odległości, wybrana trójka dzieci, która trzymając się za uniesione ręce, tworzy dwie bramy –  tunele. Gdy do tuneli zbliżają się dwa pociągi jadące naprzeciwko siebie, tunele stają się wyższe i szersze; po przejeździe pociągów tunele zmniejszają się. Maszynista (dziecko wybrane, albo samo zgłaszające się) rusza, gdy usłyszy głos gwizdka (rola nauczyciela). Pociągi, najpierw wolno, a potem szybciej, ruszają w kierunku tunelu z charakterystycznym dźwiękiem: ciuch, ciuch, ciuch, ciuch, a zbliżając się do tunelu zmniejszają prędkość i gwiżdżą:  uuu, uuu. W tunelach pociągi jadą wolno, uważając, by nie było wypadku. Przyspieszają z odgłosem ciuch, ciuch, zakręcają by znów przejechać pod tunelem. Potem można zabawę powtórzyć!.

 

Zabawa łączy mowę dźwiękonaśladowczą z ruchem, ćwiczy dopasowanie tempa ruchu do tempa wydawania dźwięków (koordynacja słuchowo-ruchowa); uczy zwracania uwagi na zachowanie innych dzieci, wprowadza pojęcia: wolno – szybko tak, by dzieci je rozumiały i dostosowały się do nich. Jeden z najwspanialszych wierszy z wieloma słowami dźwiękonaśladowczymi wprowadzi taką atmosferę emocjonalną, że dzieci słuchając go, poddadzą się rytmowi i ruchowi przedstawionym w wierszu. Warto dodać, że niektóre dzieci w wieku 34 lat mają trudności z wysłuchiwaniem i wymawianiem głosek miękkich, a tu je ćwiczą.

 

5. ,,Wędrówki krabów”. Dzieci siedzą na dywanie, a nauczyciel pokazuje im obrazek kraba i opowiada o jego budowie, warunkach życia itp. Dzieci uczą się wierszyka:

 

Krab nie jest motylem, nie lata – chodzi często tyłem.

Każde dziecko o tym wie, krab się cofa i coś tnie!

 

Po kilku powtórzeniach wierszyka, dzieci na czworakach skupiają się na środku sali i na znak nauczyciela przesuwają się, czworakując w tył; mówią przy tym rytmicznie wierszyk. Na słowa: coś tnie, kraby zatrzymują się i szczypcami wybranej ręki naśladują cięcie, przywodząc i odwodząc kciuk od reszty palców w płaszczyźnie dłoni. Wydają wtedy odgłos: ciach, ciach, ciach. Dalej czworakują, mówiąc wierszyk i szukając miejsca do ukrycia się, co pewien czas ciachając szczypcami. Mogą schować się pod krzesłami, pod stolikami itp.

 

Trudno jest na czworakach cofać się i mówić rytmicznie wierszyk – jest to czynność usprawniająca sieci połączeń między różnymi ośrodkami w korze mózgowej (koordynacja słuchowo-ruchowa), a dodatkowo cofanie się jest doskonałym ćwiczeniem układu równowagi (układ przedsionkowy w uchu wewnętrznym). Samo czworakowanie jest ćwiczeniem wymuszającym doskonalenie przesyłu impulsów między prawą a lewą półkulą. Naśladowanie cięcia usprawnia ruchy ręki i palców, sprzyja rozwojowi sprawności ręki. Słowa dźwiękonaśladowcze ciach, ciach ułatwiają różnicowanie słuchowe głosek miękkich oraz ich wymowę.

 

6. ,,Koniki”. Nauczyciel uczy dzieci wierszyka, odgłosów stuku kopyt o ziemię (kląskanie) oraz uczy ruchu gry na skrzypcach (pociągania smyczkiem po strunach). Potrzebne będą szarfy, albo należy przećwiczyć z dziećmi taki układ: dzieci w parze trzymają się za ręce, a wolne ręce kierują do tyłu; te ręce podczas zabawy będą lejcami koni.

 

Wio ko-ni-ku, wio

Zawieź nas do  la-su,

Gdzie pta-ki śpie-wa-ją

I gdzie świersz-cze grają

Po każdym wersie kląskanie dwa razy – po dwa kląśnięcia i raz jedno – w rytmie wiersza. Warto dzieciom pokazać obrazek świerszcza.

 

,,Zabawa zaprzęgi” – para koni i woźnica (wybrane dziecko) ustawiają się jedno za drugim; między zaprzęgami powinna być przerwa około 1 metra (by dzieci nie wpadały na siebie). Co pewien czas koniki zamieniają się z woźnicami miejscami. Na znak nauczyciela (gwizd, głośne Wiooo!) koniki biegają wokół Sali, mówiąc rytmicznie wiersz sylabami (mogą biegać małymi kroczkami lub krokiem tanecznym (np. krakowiaka – jest to zależne od umiejętności dzieci). Po skończeniu wierszyka zaprzęgi zatrzymują się i naśladują śpiew ptaków: tiiu, tiiu, tiiu, tiiu, naśladując grę na skrzypcach. Zabawę można powtórzyć.

 

Naśladowanie stuku kopyt koni – kląskanie – i śpiewu ptaków to doskonałe ćwiczenie aparatu artykulacyjnego – język (środek, a potem czubek języka) dziecka przywiera do podniebienia, napina się, a następnie z dźwiękiem kląskania odrywa się. Naśladując śpiew ptaków, dziecko napina mięśnie tyłu języka. Bieganie w rytmie wiersza z akcentowaniem sylab stymuluje słuchowy ośrodek mowy i jego współdziałanie z ruchowym ośrodkiem mowy. Dodatkowo dziecko ćwiczy pamięć słowną oraz koordynację ruchowo-słuchową i koordynację ruchów. Coraz łatwiej także przychodzi dzieciom stosowanie się do poleceń oraz reguł prowadzonych zabaw. Temat koników można przedłużyć, pokazując obrazki koni i rozmawiając z dziećmi o nich.

 

7. ,,Orkiestra”. Podczas zabawy można użyć instrumentów, jeśli są w przedszkolu, albo markować grę na instrumentach (np. talerze muzyczne można zastąpić pokrywkami, bębenek –uderzaniem dłonią o blat stołu, pianino – uderzaniem palcami o blat itp.). Zawsze jednak dzieci powinny dość głośno i wyraźnie wymawiać słowa dźwiękonaśladowcze.

Nauczyciel dzieli dzieci na 6 grup – każda gra na jednym i tym samym instrumencie. Dzieci uczą się wierszyka, ilustrując go słowami dźwiękonaśladowczymi i odpowiednim ruchami. Członkowie grup mówią swoja kwestię i grają. Początek wiersza mówią wszystkie dzieci.

 

W przed-szko-lu or-kies-trę ma-my

i na in-stru-men-tach gra-my:

Gram na trąbce: tru-tu-tu;

Na bębenku: tam-bam-bam;

Ja na f lecie: fiu-fiu-fiu;

Na grzechotkach: szur-szur-szur;

Na pianinie: pam-pam-pam;

Na talerzach: dzyń-dzyń-dzam.

Lecz uszu nie za-ty-ka-my,

kie-dy wszys-cy na-raz gra-my!

 

Wszystkie dzieci mówią i skaczą obunóż w rytmie przy pierwszych wspólnych dwóch wersach. Na znak nauczyciela-dyrygenta stają spokojnie i czekają. Na znak nauczyciela, grają przez chwilę wskazane instrumenty, kończą również na umówiony ruch nauczyciela-dyrygenta. Przy powtarzaniu zabawy dzieci zamieniają się instrumentami.

 

Tego typu zabawy uwrażliwiają dzieci na rytm mowy ludzkiej, ćwiczą spostrzeganie zależności czasowych (podział na sylaby); usprawniają aparat artykulacyjny i integrują funkcjonowanie obu korowych ośrodków mowy. Skakanie w rytmie ćwiczy koordynację słuchowo-ruchową. Teksty prostych wierszyków ćwiczą pamięć słuchową, a mówienie sylabami usprawnia także dykcję.

 

8. ,,Na łące”. Nauczyciel dzieli dzieci na trzy grupy: dzieci-bociany, dzieci-żabki i dzieci-komary. Przy powtarzaniu zabawy dzieci zamieniają się rolami. Przed zabawą dzieci uczą się wierszyka i ćwiczą odpowiednie ruchy. Bociany – chodzą po łące długimi krokami, wolno, na dźwięk kle wyciągają obie ręce w przód, prostują je w łokciach i zbliżają do siebie – to dziób, który klekoce. Dłonie uderzają o siebie w rytm słów (efekt  jest podobny do klekotu); dzieci także mówią: kle, kle. Przy ostatnim wersie zwrotki, dzieci-bociany próbują stawać na jednej nodze i klekotać.

Żabki – mówią wierszyk w pozycji na czworakach, kumkają, a od słów: mamy cztery łapki, skaczą, kumkając tak, jak żaby (do końca wierszyka).

Komary – mówią wierszyk, stojąc. Lekko poruszają rękoma i bzyczą. Od słów: A wy uciekacie... do końca wiersza komary biegają za uciekającymi i klekocącymi bocianami i skaczącymi na czworakach, żabkami.

 

Czerwone mam nogi – kle, kle, kle;

            Czerwone ostrogi – kle, kle, kle, (ostroga, to tylny pazur ptaka)

Długie dzioby mamy – kle, kle, kle,

            Jesteśmy bociany – kle, kle, kle.

 

Zielony kubraczek – kum, kum, kum,

Brązowy serdaczek – kum, kum, kum.

Mamy cztery łapki  – kum, kum, kum,

My jesteśmy żabki  – kum, kum, kum.

 

Komary – to my – bzz, bzz, bzz,

Ganiamy, was, latamy – bzz, bzz, bzz,

A wy uciekacie – bzz, bzz, bzz,

Złapać się nie dacie – bzz, bzz, bzz.

 

Zabawa dźwiękonaśladowcza połączona z różnymi formami ruchu sprzyja koordynacji ruchów, integracji słuchowo-ruchowej i, dodatkowo, wywołuje szereg przyjemnych emocji. Pokazywanie opisywanych w wierszu zwierząt na obrazkach sprzyja łatwiejszemu zapamiętaniu tekstu. Dzięki temu dzieci lepiej przyswajają nowe informacje. Wprowadzane elementy matematyki – liczba nóg (liczebniki główne) stymulują myślenie matematyczne (można także rozmawiać z dziećmi, dlaczego bocian ma dwie nogi, a żabka – cztery).

 

9. ,,Na podwórku”. Zabawa będzie miała większe znaczenie rozwojowe, gdy będziemy ją ilustrować planszą przedstawiającą wiejskie podwórko i zwierzęta. Uczymy wszystkie dzieci wierszyka, potem dzielimy je na sześć grup – każda grupa, to inne zwierzęta (w następnych zabawach dzieci stają sie innymi zwierzątkami niż były poprzednio). Każda grupa zwierząt mówi odpowiednią część wiersza i powtarza słowa dźwiękonaśladowcze.

Gdacze kura – kodkodag, kooo, kooo (uczymy dzieci k gardłowego)

Zniosę jajko, ko, ko, ko.

Gęga gąska – gę, gę, gę,

I w wodzie przegląda się.

Woła indyk: gulll, gulll, gulll,

W skrzydłach swych odczuwam ból.

Miauczy kotek – miau, miau, miau,

Mleko bym w miseczce chciał.

Krowa ryczy też z daleka – muuu, muuu, muuu,

Zaraz dam kotkowi mleka – muuu, muuu, muuu.

Pies biega w koło – hau, hau, hau;

Wszystko pod kontrolą – hau, hau, hau;

Pilnuję, bo zwierząt wiele, hau,

Jestem waszym przyjacielem – hau, hau, hau!

 

Następnie możemy bawić się w gospodarstwo: zwierzęta mogą się różnie zachowywać  – kury chodzić, gdacząc, i z pochyloną głową szukając na ziemi okruszków i ziaren; gęsi wyciągają szyję, gęgają i rozglądają się; indyki gulgocą, szybko zwracając głowę w prawo i w lewo; koty czworakując, wyginają grzbiet i łaszą się, miaucząc; krowy i psy chodzą na czworakach, ale każde z nich, nieco inaczej. Krowa, mucząc, chodzi statecznie i schyla się, szukając smakowitej trawy, a pies – biega wokół wszystkich, radośnie poszczekując.

 

Zabawa ćwiczy u dzieci aparat artykulacyjny i różnicowanie głosek w słuchowym ośrodku mowy, a szczególnie głosek dźwięcznych (g – gę i b – ból) i głosek bezdźwięcznych (odpowiednio: k – kooo, oraz p’, p – pies, przyjaciel). Dzieci ćwiczą też głoski wargowe: b i p oraz głoski nosowe – m i n (indyk). Takie ćwiczenia ułatwiają dzieciom naukę pisania ze słuchu i z pamięci. Proste rymowanki uczulają dzieci na rytm mowy, wzbogacają zasób słownika. Wprowadzenie dzieci w świat zwierząt domowych i hodowlanych umożliwi rozmowę na temat dostosowania budowy zwierząt do ich czynności życiowych. Warto też omówić z dziećmi, co to znaczy, że pies jest przyjacielem człowieka. 

Na stole świątecznym.

Nakryciu stołu urody dodaje wystrój regionalny, stylizowany ludową trądycją. Najszlachetniejszym kolorem obrusów była wprawdzie zawsze biel, ale warto pamiętać, że nasze prababcie czyniły w tym względzie pewne wyjątki. Za nader uroczysty uchodził kiedyś kolor błękitny czy kremowy i takimi właśnie obrusami albo płóciennymi serwetami nakrywano wielkanocne stoły. Pięknie na nich wygląda kociewski haft: biało wyszywane rumiany, niebieskie chabry, liliowe osty czy różowe ostróżki. Haftem zdobiono przybrzeżne części obrusów, a więc tylko te ich fragmenty, które zwisały poza krawędzią stołu. Gospodyniom zależało na tym, by haft był rzeczywistą ozdobą, nie zasłaniany zastawą. Środek stołu rezerwowano na koszyk wypełniony kolorowymi kraszankami z kokoszką lub figurą baranka. Warto chyba w tym miejscu przypomnieć, że baranek - najbardziej znamienny symbol świąt wielkanocnych — wśród chrześcijan uosabia zwycięstwo Chrystusa, który jak ofiarny baranek oddał swoje życie za ludzi, by następnie zmartwychwstać i odnieść zwycięstwo nad grzechem, złem i śmiercią. Najczęściej baranek występuje z chorągiewką, podobnie jak sylwetka Zmartwychwstałego Chrystusa ze sztandarem, symbolem zwycięstwa i tryumfu.

W wielkanocnej tradycji przodują baranki cukrowe, czasem z czekolady i marcepanu. Dawniej na kształt baranka formowano bryłę masła przeznaczonego na świąteczne śniadanie.

Dawni ludowi plecionkarze pomorscy wytwarzali na tę okazję specjalne koszyki w kształcie półmiska lub tacy z podwyższonymi burtami. Najładniejsze były koszyki z prasowanej słomy, specjalnie dobieranej odcieniami koloru zbóż. Eleganckie były także koszyki wyrabiane gęstym splotem z korzeni jałowca.

Koszyk wyściełano sianem lub świeżym mchem ale najatrakcyjniejsze było wypełnienie zieloną rzeżuchą ogrodową. Na wilgotne podłoże z ligniny, bibuły lub gazy wystarczy na 7-10 dni przed świętami wysiać nasiona, a zapewnimy sobie piękny zielony „dywanik\" na stole. W zależności od kształtu podłoża (pierścienie, owale, misy) można z owej wielkanocnej trawki uformować przeróżne wianuszki, gniazdka czy kępki.

Na zewnątrz koszyki ozdabiano gałązkami wiecznie zielonego bukszpanu, borówki bruszwicy albo barwinka pospolitego. Tak powinien być przystrojony koszyk ze święconką, któremu na stole przysługuje szczególne miejsce.

Nie wolno zapomnieć o wielkanocnym bukiecie. Na jego kompozycję składają się, od pokoleń ludową trądycją uwieńczone, ulistnione gałązki brzozy oraz kwitnącej wierzby i leszczyny. Z wielkiej rodziny wierzb najwcześniej, w naszych warunkach klimatycznych, kwitnie iwa i to ona cieszy się nazwaniem „pierwszej palmy\", a to dzięki srebrzystym baziom. Natomiast kwiaty leszczyny tworzą zwisające kotki z charakterystycznym złotawym pyłkiem. Pięknym uzupełnieniem bukietu mogą być wcześnie żółto kwitnący dereń jadalny czy forsycje. Szczególną ozdobą będzie oddzielnie wstawiona gałązka kwitnącej czereśni lub wczesnej jabłoni.

Na tak zaprojektowanym stole należy unikać wazonów szklanych. Żadnych kryształów! Tego na Pomorzu nie znano i długo nie lubiano. Wielkanocny bukiet najładniej się prezentuje w ludowej ceramice. Mogą to być siwaki, chociaż najbardziej typowe są gliniaki z jednolitą polewą - czarną, brązową lub ciemnozieloną - w zależności od koloru obrusa.

Tak ozdobiony stół nawet przy najskromniejszym posiłku poprawi nastrój. Nie musi być dostatnio, ale może być pięknie. Mówili przodkowie, że urodą też się można nasycić. Między innymi dlatego wielkanocny baranek spoczywał w zielonej trawce z rzeżuchy już od XVII wieku.

ŚWIĘCONKA I JEJ SYMBOLE

Błogosławieństwo pokarmów, zwane powszechnie święconką lub święconym, szczyci się znacznie dłuższym rodowodem. Początki tego chrześcijańskiego obrzędu sięgają VIII wieku, w Polsce zaś pierwsze jego praktyki odnotowano w XIV stuleciu. Najpierw święcono tylko pieczonego baranka, a więc chlebową figurkę o postaci baranka. Potem dodawano kolejno ser, masło, ryby, olej, pokarmy mięsne, ciasto i wino. Na końcu święcony kosz został uzupełniony jajkiem i pozostałymi pokarmami, które obecnie weszły do kanonu święconki.

Dzisiaj w koszykach niesionych do poświęcenia znaleźć można niemal wszystko, byle było dużo i kolorowo. Podobno zdarzają się nawet hamburgery od Mc Donalda. Święconka to nie promocyjna paczka z pełnym asortymentem i nie musi w nim być wszystko.

Warto pamiętać, że dobór potraw w koszyku nigdy nie był przypadkowy. Od wieków każdy Boży dar symbolizował co innego, uznanego przez ludową jak i chrześcijańską tradycję. Zestaw tych darów się zmieniał, ograniczano ich ilość, aż pozostało tylko sześć, by ostatecznie powiększyć do siedmiu. Ten zestaw, przyjęty w okresie wczesnego romantyzmu, obowiązuje do dziś. Potraw w koszyku może być więcej, ale tych siedem powinno się w nim znaleźć przede wszystkim. Symbolizują bowiem treść chrześcijaństwa.

Chleb we wszystkich kulturach ludzkości był i jest pokarmem podstawowym, niezbędnym do życia. Gwarantował dobrobyt i pomyślność. Wśród chrześcijan zawsze był symbolem nad symbolami - przedstawia bowiem Ciało Chrystusa. Jeżeli pieczono wiele odmian chleba, do kosza kładziono po dużej kromce każdego z nich. Natomiast koniecznie poświęcony był cały chlebek wielkanocny czyli paska. W tym celu specjalnie ją przecież pieczono.

\r\n

Jajko jest dowodem odradzającego się życia, symbolem zwycięstwa nad śmiercią. Tę symbolikę rozpowszechnili w Polsce niemieccy zakonnicy. Wywodzi się ona z dawnego zakazu spożywania jaj podczas Wielkiego Postu. Jajka na stół powracały ponownie w Wielkanoc.

Sól to minerał życiodajny, dawniej posiadający moc odstraszania wszelkiego zła. Bez soli nie ma życia. To także oczyszczenie, samo sedno istnienia i prawdy. Stąd twierdzenie o „soli ziemi\", jak to w Kazaniu na Górze powiedział Chrystus o swoich uczniach.

Wędlina zapewnia zdrowie i płodność, a także dostatek, bo przecież nie każdy mógł sobie pozwolić na ten szczególny pokarm. Kiedyś był to choćby plaster szyneczki, a od XIX wieku słynna polska kiełbasa.

Ser jest symbolem zawartej przyjaźni między człowiekiem a siłami przyrody, a przede wszystkim stanowi gwarancję rozwoju stada zwierząt domowych. Ser jest bowiem produktem mlecznym pochodzącym od krów, owiec i kóz.

Chrzan zawsze był starym ludowym znamieniem wszelkiej siły i fizycznej krzepy. Współdziałając z innymi potrawami zapewniał ich skuteczność.

Ciasto do koszyka ze święconką weszło ostatnie, jako symbol umiejętności i doskonałości - zapewne głównie jako popis domowych gospodyń. Ciasto reprezentowane było głównie przez wielkanocne baby, a jej nie udany wypiek był wielką kompromitacją. Poza tym winien to być zawsze wypiek własny, domowy, a nie kupiony w ciastkami. Wystarczy zwykła domowa drożdżówka.

Taka to była tradycja siedmiu błogosławionych darów, znana w Polsce wszędzie od wielu lat. Współczesne uzupełnienia wielkanocnego koszyka są już dodatkami bez znaczenia - wkładane tam trochę ze snobizmu, z nieświadomości, a najczęściej z powodu lekceważenia tradycji.

Koszyk winien być z wikliny, słomy lub sosnowych łubów. Wyścielony serwetą, ozdobiony bielą koronek i zielenią bukszpanu lub gałązek borówki, był wyrazem wielkiej radości. Tą radością trzeba się podzielić podczas wielkanocnego śniadania. I to w znaczeniu symbolicznym jak też dosłownym. W tym miejscu warto odnotować, że zwyczaj święconki oraz dzielenia się jajkiem na Pomorzu nie był znany, przynajmniej w części kaszubsko-kociewskiej tego regionu. Rozpowszechnił się dopiero po 1920 roku, przyniesiony z osiedleńcami z Polski centralnej. Wcześniej przed śniadaniem stół cały kropił święconą wodą najstarszy mężczyzna w rodzinie. Za kropidło służyła mu gałązka brzeziny, z bukietu poświęconego w Niedzielę Palmową. Potem, w okresie popularnej już święconki, senior nadal kropił stół, ale czynił to wobec tych pokarmów, których nie było w koszyku. Po tej rodzinnej ceremonii koszyk ze święconką dostawiano na stół, jakby uzupełniając wielkanocne pokarmy o wszystkie Boże dary. Natomiast jajko było obecne w symbolice lecz niegdyś na Pomorzu nie dzielono się nim na znak przekazywanych życzeń.

W zamożniejszych domach pomorskich, szczególnie w tych ziemiańskich, przyjął się także zwyczaj święcenia w Wielką Sobotę wszystkich pokarmów na miejscu w domu, co było bardzo powszechne dawniej u polskiej szlachty. Na zaproszenie gospodarza przyjeżdżał pleban i kropił całe stoły jadła przeznaczonego na Wielką Niedzielę i dni następne.

Ponieważ wielkanocne śniadanie jest jednocześnie obiadem, na stole znajdą się zapewne smaczne różności. Zacząć można od żuru na białej kiełbasie lub od zupy chrzanowej z jajkiem i białą kiełbasą bądź od zwyczajnego barszczu z jajkiem.

Potem zapewne pojawią się przeróżne pyszności z zimnych mięs: pasztety, rolady, schaby faszerowane i te w galarecie, pieczenie podawane na zimno, drób na różne sposoby, a przede wszystkim jajka, których mistrzowie sztuki kulinarnej wymyślili już ponad sto przepisów. Oto tylko niektóre: faszerowane pieczarkami, w sosie śmietanowym, z wątróbką, w galarecie z łososiem, albo smażone: na szynce, na boczku, po chłopsku, z grzybami, lub najprościej -jak kaszubska prażnica:

Najlepszy boczek należy pokrajać na drobne skwarki, wrzucić na patelnię i smażyć do wytopienia tłuszczu. Wrzucić do tego pokrajaną w plasterki cebulę, smażyć ją do zarumienienia. W garnuszku rozbić jaja według uznania 2-3 na osobę i wymieszać na jednolitą masę, dodając sól do smaku. Można też, jak przy jajecznicy po chłopsku, dodać łyżkę pszennej mąki i pół szklanki ciepłego tłustego mleka. Wszystko dokładnie wymieszać, wylać na gorącą patelnię, a ciągle mieszając doprowadzić prażnicę do właściwej gęstości.

Nasi pomorscy przodkowie jedli ją także na zimno, jako obkład chleba posmarowanego masłem.

Fragment książki Romana Landowskiego „Dawnych obyczajów rok cały. Miedzy wiarą, tradycją i obrzędem”.

Symbolika kolorów kraszanek.

Co oznaczają barwy kraszanek wielkanocnych?

żółty – światło i słońce. Daje radość i siłę. Jeśli tego życzysz bliskiej osobie, podaruj jej żółtą, optymistyczną pisankę. Dzieląc się z nią radością dasz jej także komunikat, że zależy ci na kontakcie z nią, na porozumieniu.
Na żółto farbuje:

  • kurkuma
  • kora młodej jabłoni

pomarańczowy – to również kolor energetyczny i radosny. Oznacza także serdeczność, i otwartość. Pisanka w tym kolorze ma przekazać dobre intencje, jakie masz wobec obdarowywanej osoby. Dajesz jej energię, by poradziła sobie ze wszystkim.

Na pomarańczowo farbuje:

  • mieszanina koloru żółtego i czerwonego
  • łupiny cebuli (im dłużej farbowane jajko, tym kolor staje się ciemniejszy, aż do brązowego)

czerwony – ma symbolizować krew przelaną przez Chrystusa za nasze grzechy. W życiu kojarzymy czerwień także z miłością i namiętnością, podaruj więc czerwoną pisankę osobie spragnionej uczucia albo jeśli sam pragniesz, by cię zauważyła.

Na czerwono farbuje:

  • sok z buraków

niebieski – symbolizuje niebo, czyste, świeże powietrze, zdrowie. Niebieska pisanka będzie dobrym prezentem dla osoby schorowanej ale także tej, której życzymy nowych możliwości i powodzenia.

Na niebiesko farbują:

  • owoce tarniny

fioletowy – to kolor wielkopostnej żałoby. Na pisance oznacza jej koniec i radość ze Zmartwychwstania. To podarunek dla kogoś, kto zaczyna w życiu nowy etap lub szukają sensu, znaczenia tego, co ich spotyka.

Na fioletowo farbuje:

  • sok z jagód
  • mieszanina koloru czerwonego i niebieskiego

zielony – nadzieja, budzące się życie, wiosna. Obdaruj nim osobę, którą trzeba wesprzeć duchowo, dać jej otuchę i pozytywne wzmocnienie „uda ci się". To dobry kolor także dla zapracowanych i spragnionych życiowej równowagi.

Na zielono farbuje:

  • trawa,
  • pokrzywa,
  • szpinak
  • mieszanina koloru żółtego i niebieskiego

brązowy – tak jak drzewo, oznacza siłę, wytrzymałość, wytrwałość. To dobry prezent dla kogoś, przed kim stoją wyzwania lub spotkały go trudne chwile. Da mu spokój, wzmocni poczucie własnej wartości.

Na brązowo farbują:

  • łupiny cebuli

czarny – oznacza wieczność i pamięć. Tym kolorem wyrazimy, że ktoś jest dla nas ważny i że o nim pamiętamy. To kolor dobry dla kogoś, kto nie uporał się z żalem za kimś lub za czymś. Pozwoli obdarowanej osobie uporać się z negatywnymi uczuciami.

Na czarno farbuje:

  • dębowa kora
  • łupiny włoskich orzechów

W zależności od czasu farbowania, kolor wyjdzie mniej lub bardziej nasycony. W czasie gotowania obracaj jajka, by kolor równo chwycił. Jeśli o tym zapomnisz, w miejscach, w których stykały się z dnem garnka lub z innymi jajkami będą miały jaśniejsze plamy. Po zafarbowaniu trzeba jajko wyjąć z wody, delikatnie wytrzeć otulając je papierowym ręcznikiem i posmarować kroplą oliwy.