Zabawy ortofoniczne i ich rola w rozwoju mowy i spostrzegania słuchowego dźwięków mowy ludzkiej - Przedszkole Bajka

Artykuły

Zabawy ortofoniczne i ich rola w rozwoju mowy i spostrzegania słuchowego dźwięków mowy ludzkiej

Bożena Janiszewska

Wstęp

Rozwój mowy ludzkiej dokonuje się stopniowo i ściśle powiązany jest ze słuchem. Ośrodki słuchowe w korze mózgowej powstają w okresie płodowym i płód odbiera dźwięki – drgania powietrza przez powłoki brzuszne matki. Można wtedy zaobserwować wzmożoną aktywność ruchową płodu jako odpowiedź na głośne dźwięki w otoczeniu. Zaleca się wręcz przyszłym matkom słuchanie odpowiednio dobranej muzyki, raczej klasycznej, harmonijnej – uspokaja ona i wycisza dziecko. Zaleca się także, by ciężarna kobieta mówiła, czytała dość głośno itp. Odbierane dźwięki stymulują rozwój słuchu i doskonalenie się mózgowych ośrodków w płatach skroniowych obu półkul mózgowych. Tam odbieramy muzykę i wszystkie dźwięki z otaczającego nas świata.

Od urodzenia odbieramy mowę i zaczynamy ją rozumieć dzięki ośrodkowi mowy w płacie skroniowym dominującej półkuli. Mówić natomiast możemy dzięki ośrodkowi ruchowemu mowy, także w półkuli dominującej, ale w płacie czołowym! Między tymi ośrodkami stosunkowo szybko tworzą się sieci połączeń nerwowych, już w 3, 4 miesiącu życia dziecka zaczynają one ze sobą współpracować.

Kilka dni po urodzeniu dziecko zaczyna odbierać z otoczenia wiele odgłosów, wiele dźwięków, a niektóre z nich mają takie same właściwości fizyczne (częstotliwość, wysokość itp.), jak dźwięki mowy ludzkiej. Nasz aparat artykulacyjny jest ćwiczony jeszcze w okresie płodowym – poruszanie językiem, wargami, ssanie palca itp., to nie tylko przygotowanie do ssania i połykania pokarmu, ale także trening przyszłego mówienia.

Pierwszy krzyk – wydech powietrza, to oznaka, że struny głosowe pracują. Mięśnie języka i wargi napinają się – są gotowe do ruchowych ćwiczeń przygotowujących dziecko do mówienia. Takie ćwiczenia wykonuje maluszek przez pierwsze 2, 3 miesiące (ruchy języka, napinanie i rozluźnianie warg, wypychanie smoczka, banieczki ze śliny, napinanie i rozluźnianie strun głosowych – stąd piski i elementy wokalizy itp.).

W wieku koło 3 miesięcy aktywizuje się słuchowy ośrodek mowy i malec zaczyna inaczej reagować na dźwięki mowy ludzkiej i na inne. Mowa ludzka kojarzy mu się z przyjemnością dotyku, głaskania, ciepłych emocji w głosie – staje się dla niego źródłem przyjemnych emocji. Miesiące od 4 do około 7 to okres gruchania (głużenia) – wydawane dźwięki są oznaką dobrego samopoczucia dziecka i nasilają się w obecności bliskiej osoby dorosłej. Są to pierwsze próby komunikowania się (odczuwanie ruchów narządów artykulacyjnych jest przyjemnością; gruchają także dzieci niesłyszące). Następne kilka miesięcy, to gaworzenie – dźwięki podobne do sylab, najpierw pojedyncze, a następnie całe łańcuchy sylabowe. Od tego okresu dzieci słyszące rozwijają mowę, pozostałe zaś – nie.

Okres 8, 9 miesięcy życia, to okres integracji, koordynacji funkcjonowania słuchowego i ruchowego ośrodków mowy. Dziecko przypadkiem wydaje dźwięk, słyszy go, zapamiętuje i stara się go powtórzyć. Takie samonaśladowanie jest dla dziecka zabawą funkcjonalną i poprzedza okres naśladowania mowy osób dorosłych!

Dziecko roczne rozumie już znaczenie wielu słów (jeżeli dorośli mówią do dziecka proste słowa w powtarzających się codziennych sytuacjach), a samo wypowiada ze zrozumieniem – kilka.

Następne dwa lata, to okres kształtowania się mowy właściwej – intensywne ćwiczenia obu korowych ośrodków mowy. Ośrodek słuchowy mowy ćwiczy się w precyzyjnym różnicowaniu dźwięków mowy (w odbiorze mowy), a ośrodek ruchowy – w coraz lepszym wyrażaniu, wybrzmiewaniu dźwięków mowy (w nadawaniu mowy).

Przez okres do około 2 lat dziecko posługuje się głównie wyrazami (tzw. okres wyrazu – wypowiada je wówczas, gdy coś intensywnie przeżywa (funkcja ekspresywna mowy) lub czegoś bardzo pragnie (funkcja impresywna). Jest to okres agramatyczny mowy, okres mowy sytuacyjnej (jedno i to samo słowo może mieć różne znaczenie w zależności od sytuacji), okres mowy autonomicznej (dziecko samo tworzy „słowa”, zbitki dźwięków niemających odpowiedników w systemie mowy; z czasem one zanikają, ale przekazywane są w opowieściach rodzinnych) oraz okres mowy dźwiękonaśladowczej.

Trudności dziecka w słuchowym różnicowaniu dźwięków mowy oraz w wypowiadaniu ich są tak duże, a potrzeby komunikowania się z osobami bliskimi tak bardzo ważne, że dziecko naśladuje szereg złożonych dźwięków słyszanych w różnych sytuacjach. Dla dziecka, wszystko ,,mówi”: pociąg ,,mówi”, pies ,,mówi”, a także kot, wiatr, woda, samochód, ptaki; ,,mówią” też dźwięki słyszane przy usypianiu, jedzeniu itp. Mowa dźwiękonaśladowcza zastępuje dzieciom długie wypowiedzi, daje możliwość komunikowania się z dorosłymi, dzielenia się z nimi swymi odkryciami, przeżyciami i w tym wieku jest niezastąpiona. Jest przy tym bliska dziecku, łatwa, kształtuje wyobrażenia, ćwiczy myślenie oraz rozwija i doskonali tak ważny dla mówienia, myślenia i pamięci, tak bardzo ważny dla czytania i pisania, słuchowy ośrodek mowy (chodzi o wspomniane wyżej podobieństwo fizyczne dźwięków).

W 3. roku życia dziecko zna już tyle słów, że zaczyna używać równoważników zdań, buduje potem zdania proste, krótkie, pojedyncze, następnie złożone i kształtuje się mowa właściwa, symboliczna, kontekstowa, coraz bardziej poprawna gramatycznie. Dziecko głośno myśli słowami, ale w jego wyobrażeniach stale są jeszcze ważne i bliskie „tututy” (samochody), „bach” (piłka), „aaa” (pamięć kołysanek) i cała gama wyrazów dźwiękonaśladowczych. To dzięki nim w zabawach ruchowych najłatwiej jest stymulować rozwój słuchowego ośrodka mowy.

Wszystkie zabawy ruchowe integrujące słowa dźwiękonaśladowcze z rytmem należą do zabaw fundamentalnych i sprzyjają wszechstronnemu rozwojowi dziecka.

Przykłady zabaw dźwiękonaśladowczych

1. ,,Deszczowa zabawa”. Dzieci stoją w kole, trzymając się za ręce. Na polecenie opuszczają ręce i uczą się piosenki śpiewanej przez nauczyciela (na melodię: Ćwierkają wróbelki), powtarzając ruchy nauczyciela (podnoszą ręce).

Ka-pie so-bie desz-czyk,         (podniesione ręce są powoli opuszczane)
kap, kap so-bie pa-da,            (przy kap, kap – dzieci klaszczą w ręce w rytmie)
ka-pie na pa-ra-sol                 (ręce nad głową dotykają się końcami palców tworząc parasol)
kap, kap na są-siada              (dzieci klaszczą dwa razy – ostatnie dwa wiersze powtarzamy)
Prze-stań już desz-czy-ku,      (dzieci wykonują ruch odpychania od siebie na zewnątrz)
chlap-chlap na ka-lo-sze,       (dzieci tupią w rytmie naprzemiennie nogami)
nie  pa-daj  już dłu-żej,           (dzieci tupią w rytmie nogami)
bo bę-dą ka-łu-że.                  (ostatnie dwa wiersze powtarzamy).

Zabawę można wielokrotnie powtarzać, można ją urozmaicić tak, by dzieci zamiast klaskać w dłonie, kucnęły i wystukiwały rytm palcami o podłogę.

Podczas zabawy dzieci ćwiczą pamięć, doskonalą spostrzeganie słuchowe w zakresie różnicowania dźwięków oraz ćwiczą rytm – spostrzeganie zależności czasowych między dźwiękami – podział na sylaby. Klaszcząc w ręce lub tupiąc nogami, ćwiczą napięcie mięśniowe oraz koordynację słuchowo-ruchową.

2. "Wiayr szumi i dmucha". (Nauczyciel przygotowuje dla każdego dziecka kartkę papieru, może być zapisana kartka lub kawałek gazety formatu kartki zeszytowej). Dzieci stają w kole dość blisko siebie, każde ma w ręce kartkę papieru. Na polecenie nauczyciela schylają się i kładą kartkę na podłodze przed sobą, prostują się i robią kilka kroków w tył. Odstępy między nimi powinny być na tyle duże, żeby mogły swobodnie poruszać rękami, nie uderzając się nawzajem. Nauczyciel mówi:

Teraz stoimy cicho i zamieniamy się w drzewa. Drzewa stoją i nie ruszają się. Nadchodzi wiatr – najpierw cichy i lekki. Gałązki na drzewach lekko poruszają się (podnosimy do góry ręce i lekko poruszamy palcami), tak, dobrze. Teraz wiatr staje się coraz mocniejszy i drzewa, szumiąc, machają gałęziami. Całe pochylają się w lewo, potem w prawo, następnie do przodu i nieco w tył; tak drzewa pochylają się kilka razy i szumią coraz głośniej: szuuu, szuuu, szuuu, szuuuu, szuuuu. Mocniej i mocniej, i głośniej szumią te drzewa. Teraz wiatr staje się coraz słabszy, słabszy i drzewa szumią coraz ciszej i ciszej, i... przestają szumieć. Stoją teraz spokojnie.

Teraz drzewa zbliżają się do swoich kartek-listków. Weźcie kartkę w rękę i zamieniamy się w wiatr. Trzymajcie kartkę blisko buzi, ale tak, by jej nie dotykać. Stajemy się wiatrem –nadymamy policzki i dmuchamy na nasz listek, o tak: fuu, fuu, jeszcze raz: fuu, fuu, fuu, mocno, jeszcze raz! Popatrzcie, jak kartka porusza się, tylko uważajcie, by wiatr jej nie porwał!

Ważne: Nauczyciel pilnuje, by dzieci dmuchały środkiem ust, powinny mieć język schowany w ustach.

Podczas zabawy dzieci uczą się słuchać i rozumieć polecenia, zaczynają się do nich stosować. Poruszając się zgodnie z instrukcjami nauczyciela, ćwiczą ruchy rąk i palców – pracują mięśnie drobne – jest to przygotowanie do ruchów narzędziowych oraz do rysowania i pisania w przyszłości. Ruchy duże usprawniają motorykę, a kierunek wykonywania tych ruchów utrwala orientację w przestrzeni. Naśladowanie szumu drzew i dmuchanie, to ćwiczenie aparatu artykulacyjnego.

3. "Mycie rąk". Dzieci stoją w kole, powtarzają kilka razy wierszyk, wykonując odpowiednie ruchy rękami

Wo-da ka-pie kap, kap, kap, (dzieci klaszczą w dłonie na „kap, kap, kap”)
My-ję rę-ce chlap, chlap, chlap (dzieci strzepują ręce na „chlap, chlap, chlap”)
Czys-te rę-ce już ma-my, (dzieci w rytm wierszyka „obracają” ręce w nadgarstkach)
Więc je w ręcz-nik wy-cie-ra-my. (naśladują wycieranie rąk w ręcznik)

W tej prostej zabawie ze słowami dźwiękonaśladowczymi wpływamy na doskonalenie połączeń między słuchowym a ruchowym ośrodkiem mowy. Rytmiczna forma wiersza stymuluje rozwój spostrzegania słuchowego – zależności czasowych między dźwiękami mowy i sprzyja doskonaleniu analizy i syntezy słuchowej. Są to ćwiczenia przygotowujące dzieci do nauki czytania i pisania ze słuchu i pamięci. Rytmiczne ruchy rąk, a szczególnie ich „strzepywanie”, uczą dziecko świadomego rozluźniania napięcia mięśniowego, a ćwiczenia nadgarstka są formą ćwiczeń grafomotorycznych.

4. "Jedzie pociąg". Znana i lubiana przez dzieci zabawa ruchowa w tym wypadku polega na dostosowaniu tempa ruchu do tempa mówienia słów dźwiękonaśladowczych. Przed zabawą dzieci siadają na dywanie, a nauczyciel czyta im z aktorską dykcją i elementami dźwiękonaśladowczymi, wiersz Juliana Tuwima Lokomotywa. (wiersz można odtworzyć z płyty CD). Warto przeczytać wiersz powtórnie, zachęcając dzieci do udziału w naśladowaniu dźwięków lokomotywy.

Następnie dzieci ustawiają się w pary, nauczyciel wybiera trójkę dzieci – to one będą przedstawiać „tunele”, przez które będą przejeżdżać dwa pociągi w przeciwnych kierunkach. Dzieci stojące w parach, jedno za drugim, kładą ręce na ramionach koleżanek i kolegów stojących przed nimi. Tak powstają dwa pociągi stojące obok siebie. Nauczyciel kieruje – prowadzi jeden pociąg w przeciwległą stroną sali. Na środku sali stoi obok siebie, w pewnej odległości, wybrana trójka dzieci, która trzymając się za uniesione ręce, tworzy dwie bramy –  tunele. Gdy do tuneli zbliżają się dwa pociągi jadące naprzeciwko siebie, tunele stają się wyższe i szersze; po przejeździe pociągów tunele zmniejszają się. Maszynista (dziecko wybrane, albo samo zgłaszające się) rusza, gdy usłyszy głos gwizdka (rola nauczyciela). Pociągi, najpierw wolno, a potem szybciej, ruszają w kierunku tunelu z charakterystycznym dźwiękiem: ciuch, ciuch, ciuch, ciuch, a zbliżając się do tunelu zmniejszają prędkość i gwiżdżą:  uuu, uuu. W tunelach pociągi jadą wolno, uważając, by nie było wypadku. Przyspieszają z odgłosem ciuch, ciuch, zakręcają by znów przejechać pod tunelem. Potem można zabawę powtórzyć!.

Zabawa łączy mowę dźwiękonaśladowczą z ruchem, ćwiczy dopasowanie tempa ruchu do tempa wydawania dźwięków (koordynacja słuchowo-ruchowa); uczy zwracania uwagi na zachowanie innych dzieci, wprowadza pojęcia: wolno – szybko tak, by dzieci je rozumiały i dostosowały się do nich. Jeden z najwspanialszych wierszy z wieloma słowami dźwiękonaśladowczymi wprowadzi taką atmosferę emocjonalną, że dzieci słuchając go, poddadzą się rytmowi i ruchowi przedstawionym w wierszu. Warto dodać, że niektóre dzieci w wieku 34 lat mają trudności z wysłuchiwaniem i wymawianiem głosek miękkich, a tu je ćwiczą.

5. "Wędrówki krabów". Dzieci siedzą na dywanie, a nauczyciel pokazuje im obrazek kraba i opowiada o jego budowie, warunkach życia itp. Dzieci uczą się wierszyka:

Krab nie jest motylem, nie lata – chodzi często tyłem.
Każde dziecko o tym wie, krab się cofa i coś tnie!

Po kilku powtórzeniach wierszyka, dzieci na czworakach skupiają się na środku sali i na znak nauczyciela przesuwają się, czworakując w tył; mówią przy tym rytmicznie wierszyk. Na słowa: coś tnie, kraby zatrzymują się i szczypcami wybranej ręki naśladują cięcie, przywodząc i odwodząc kciuk od reszty palców w płaszczyźnie dłoni. Wydają wtedy odgłos: ciach, ciach, ciach. Dalej czworakują, mówiąc wierszyk i szukając miejsca do ukrycia się, co pewien czas ciachając szczypcami. Mogą schować się pod krzesłami, pod stolikami itp.

Trudno jest na czworakach cofać się i mówić rytmicznie wierszyk – jest to czynność usprawniająca sieci połączeń między różnymi ośrodkami w korze mózgowej (koordynacja słuchowo-ruchowa), a dodatkowo cofanie się jest doskonałym ćwiczeniem układu równowagi (układ przedsionkowy w uchu wewnętrznym). Samo czworakowanie jest ćwiczeniem wymuszającym doskonalenie przesyłu impulsów między prawą a lewą półkulą. Naśladowanie cięcia usprawnia ruchy ręki i palców, sprzyja rozwojowi sprawności ręki. Słowa dźwiękonaśladowcze ciach, ciach ułatwiają różnicowanie słuchowe głosek miękkich oraz ich wymowę.

6. "Koniki". Nauczyciel uczy dzieci wierszyka, odgłosów stuku kopyt o ziemię (kląskanie) oraz uczy ruchu gry na skrzypcach (pociągania smyczkiem po strunach). Potrzebne będą szarfy, albo należy przećwiczyć z dziećmi taki układ: dzieci w parze trzymają się za ręce, a wolne ręce kierują do tyłu; te ręce podczas zabawy będą lejcami koni.

Wio ko-ni-ku, wio
Zawieź nas do  la-su,
Gdzie pta-ki śpie-wa-ją
I gdzie świersz-cze grają

Po każdym wersie kląskanie dwa razy – po dwa kląśnięcia i raz jedno – w rytmie wiersza. Warto dzieciom pokazać obrazek świerszcza.

"Zabawa zaprzęgi" – para koni i woźnica (wybrane dziecko) ustawiają się jedno za drugim; między zaprzęgami powinna być przerwa około 1 metra (by dzieci nie wpadały na siebie). Co pewien czas koniki zamieniają się z woźnicami miejscami. Na znak nauczyciela (gwizd, głośne Wiooo!) koniki biegają wokół Sali, mówiąc rytmicznie wiersz sylabami (mogą biegać małymi kroczkami lub krokiem tanecznym (np. krakowiaka – jest to zależne od umiejętności dzieci). Po skończeniu wierszyka zaprzęgi zatrzymują się i naśladują śpiew ptaków: tiiu, tiiu, tiiu, tiiu, naśladując grę na skrzypcach. Zabawę można powtórzyć.

Naśladowanie stuku kopyt koni – kląskanie – i śpiewu ptaków to doskonałe ćwiczenie aparatu artykulacyjnego – język (środek, a potem czubek języka) dziecka przywiera do podniebienia, napina się, a następnie z dźwiękiem kląskania odrywa się. Naśladując śpiew ptaków, dziecko napina mięśnie tyłu języka. Bieganie w rytmie wiersza z akcentowaniem sylab stymuluje słuchowy ośrodek mowy i jego współdziałanie z ruchowym ośrodkiem mowy. Dodatkowo dziecko ćwiczy pamięć słowną oraz koordynację ruchowo-słuchową i koordynację ruchów. Coraz łatwiej także przychodzi dzieciom stosowanie się do poleceń oraz reguł prowadzonych zabaw. Temat koników można przedłużyć, pokazując obrazki koni i rozmawiając z dziećmi o nich.

7. "Orkiestra". Podczas zabawy można użyć instrumentów, jeśli są w przedszkolu, albo markować grę na instrumentach (np. talerze muzyczne można zastąpić pokrywkami, bębenek –uderzaniem dłonią o blat stołu, pianino – uderzaniem palcami o blat itp.). Zawsze jednak dzieci powinny dość głośno i wyraźnie wymawiać słowa dźwiękonaśladowcze.

Nauczyciel dzieli dzieci na 6 grup – każda gra na jednym i tym samym instrumencie. Dzieci uczą się wierszyka, ilustrując go słowami dźwiękonaśladowczymi i odpowiednim ruchami. Członkowie grup mówią swoja kwestię i grają. Początek wiersza mówią wszystkie dzieci.

W przed-szko-lu or-kies-trę ma-my
i na in-stru-men-tach gra-my:
Gram na trąbce: tru-tu-tu;
Na bębenku: tam-bam-bam;
Ja na flecie: fiu-fiu-fiu;
Na grzechotkach: szur-szur-szur;
Na pianinie: pam-pam-pam;
Na talerzach: dzyń-dzyń-dzam.
Lecz uszu nie za-ty-ka-my,
kie-dy wszys-cy na-raz gra-my!

Wszystkie dzieci mówią i skaczą obunóż w rytmie przy pierwszych wspólnych dwóch wersach. Na znak nauczyciela-dyrygenta stają spokojnie i czekają. Na znak nauczyciela, grają przez chwilę wskazane instrumenty, kończą również na umówiony ruch nauczyciela-dyrygenta. Przy powtarzaniu zabawy dzieci zamieniają się instrumentami.

Tego typu zabawy uwrażliwiają dzieci na rytm mowy ludzkiej, ćwiczą spostrzeganie zależności czasowych (podział na sylaby); usprawniają aparat artykulacyjny i integrują funkcjonowanie obu korowych ośrodków mowy. Skakanie w rytmie ćwiczy koordynację słuchowo-ruchową. Teksty prostych wierszyków ćwiczą pamięć słuchową, a mówienie sylabami usprawnia także dykcję.

8. "Na łące". Nauczyciel dzieli dzieci na trzy grupy: dzieci-bociany, dzieci-żabki i dzieci-komary. Przy powtarzaniu zabawy dzieci zamieniają się rolami. Przed zabawą dzieci uczą się wierszyka i ćwiczą odpowiednie ruchy. Bociany – chodzą po łące długimi krokami, wolno, na dźwięk kle wyciągają obie ręce w przód, prostują je w łokciach i zbliżają do siebie – to dziób, który klekoce. Dłonie uderzają o siebie w rytm słów (efekt  jest podobny do klekotu); dzieci także mówią: kle, kle. Przy ostatnim wersie zwrotki, dzieci-bociany próbują stawać na jednej nodze i klekotać.

Żabki – mówią wierszyk w pozycji na czworakach, kumkają, a od słów: mamy cztery łapki, skaczą, kumkając tak, jak żaby (do końca wierszyka).

Komary – mówią wierszyk, stojąc. Lekko poruszają rękoma i bzyczą. Od słów: A wy uciekacie... do końca wiersza komary biegają za uciekającymi i klekocącymi bocianami i skaczącymi na czworakach, żabkami.

Czerwone mam nogi – kle, kle, kle;
Czerwone ostrogi – kle, kle, kle, (ostroga, to tylny pazur ptaka)

Długie dzioby mamy – kle, kle, kle,
Jesteśmy bociany – kle, kle, kle.

Zielony kubraczek – kum, kum, kum,
Brązowy serdaczek – kum, kum, kum.
Mamy cztery łapki  – kum, kum, kum,
My jesteśmy żabki  – kum, kum, kum.

Komary – to my – bzz, bzz, bzz,
Ganiamy, was, latamy – bzz, bzz, bzz,
A wy uciekacie – bzz, bzz, bzz,
Złapać się nie dacie – bzz, bzz, bzz.

Zabawa dźwiękonaśladowcza połączona z różnymi formami ruchu sprzyja koordynacji ruchów, integracji słuchowo-ruchowej i, dodatkowo, wywołuje szereg przyjemnych emocji. Pokazywanie opisywanych w wierszu zwierząt na obrazkach sprzyja łatwiejszemu zapamiętaniu tekstu. Dzięki temu dzieci lepiej przyswajają nowe informacje. Wprowadzane elementy matematyki – liczba nóg (liczebniki główne) stymulują myślenie matematyczne (można także rozmawiać z dziećmi, dlaczego bocian ma dwie nogi, a żabka – cztery).

9. "Na podwórku". Zabawa będzie miała większe znaczenie rozwojowe, gdy będziemy ją ilustrować planszą przedstawiającą wiejskie podwórko i zwierzęta. Uczymy wszystkie dzieci wierszyka, potem dzielimy je na sześć grup – każda grupa, to inne zwierzęta (w następnych zabawach dzieci stają sie innymi zwierzątkami niż były poprzednio). Każda grupa zwierząt mówi odpowiednią część wiersza i powtarza słowa dźwiękonaśladowcze.

Gdacze kura – kodkodag, kooo, kooo (uczymy dzieci k gardłowego)
Zniosę jajko, ko, ko, ko.
Gęga gąska – gę, gę, gę,
I w wodzie przegląda się.

Woła indyk: gulll, gulll, gulll,
W skrzydłach swych odczuwam ból.

Miauczy kotek – miau, miau, miau,
Mleko bym w miseczce chciał.

Krowa ryczy też z daleka – muuu, muuu, muuu,
Zaraz dam kotkowi mleka – muuu, muuu, muuu.

Pies biega w koło – hau, hau, hau;
Wszystko pod kontrolą – hau, hau, hau;
Pilnuję, bo zwierząt wiele, hau,
Jestem waszym przyjacielem – hau, hau, hau!

Następnie możemy bawić się w gospodarstwo: zwierzęta mogą się różnie zachowywać  – kury chodzić, gdacząc, i z pochyloną głową szukając na ziemi okruszków i ziaren; gęsi wyciągają szyję, gęgają i rozglądają się; indyki gulgocą, szybko zwracając głowę w prawo i w lewo; koty czworakując, wyginają grzbiet i łaszą się, miaucząc; krowy i psy chodzą na czworakach, ale każde z nich, nieco inaczej. Krowa, mucząc, chodzi statecznie i schyla się, szukając smakowitej trawy, a pies – biega wokół wszystkich, radośnie poszczekując.

Zabawa ćwiczy u dzieci aparat artykulacyjny i różnicowanie głosek w słuchowym ośrodku mowy, a szczególnie głosek dźwięcznych (g – gę i b – ból) i głosek bezdźwięcznych (odpowiednio: k – kooo, oraz p’, p – pies, przyjaciel). Dzieci ćwiczą też głoski wargowe: b i p oraz głoski nosowe – m i n (indyk). Takie ćwiczenia ułatwiają dzieciom naukę pisania ze słuchu i z pamięci. Proste rymowanki uczulają dzieci na rytm mowy, wzbogacają zasób słownika. Wprowadzenie dzieci w świat zwierząt domowych i hodowlanych umożliwi rozmowę na temat dostosowania budowy zwierząt do ich czynności życiowych. Warto też omówić z dziećmi, co to znaczy, że pies jest przyjacielem człowieka.