Wiersz - Przedszkole Bajka

Wiersz

Bajkopisarz

Zbigniew Dmitroca

Pisarz bardzo lubi ciszę,

Wtedy dobrze mu się pisze.

Teraz już nie skrobie piórem,

Tylko stuka w klawiaturę.

Nikt się nie spodziewa

Małgorzata Barańska

W górze słonko świeci   

ptaszek sobie leci           

szumią, szumią drzewa,

nikt się nie spodziewa, że... 

Myszki

Myszek sto do norki szło:

SZO, SZO, SZO SZO, SZO, SZO

Wtem wybiegły koty dwa:

SZA, SZA, SZA SZA, SZA, SZA

A, że były bardzo złe

SZE, SZE, SZE SZE, SZE, SZE

To złapały myszki dwie

SZE, SZE, SZE SZE, SZE, SZE

Potem jeszcze zjadły trzy

SZY, SZY, SZY SZY, SZY, SZY

I ostrzyły ciągle kły

SZY, SZY, SZY SZY, SZY, SZY

Ale, że im brakło tchu

SZU, SZU, SZU SZU, SZU, SZU

Nie złapały wszystkich stu

SZU, SZU, SZU SZU, SZU, SZU

Astronauta

Zbigniew Dmitroca 
Astronauta mknie w rakiecie
Szukać życia we wszechświecie,
Bada gwiazdy i planety
i odkrywa ich sekrety.

Pilot

Zbigniew Dmitroca 
Lotnik, to inaczej pilot
Swój samolot zna na wylot.
Dzięki temu w czasie lotów
Nie ma nigdy z nim kłopotów.

Panie Listopadzie

Tadeusz Śliwiak

I co pan narobił, panie Listopadzie?
Z drzew strąciłeś liście i w parku i w sadzie.
Już się na gałęziach jabłuszka nie chwieją.
Zacinają deszcze, wiatry chłodne wieją.

Uschnięte łodygi zostały w ogrodach.
Czy ci nie żal kwiatów, czy ci ich nie szkoda?
Wysłuchał Listopad, uśmiechnął się grzecznie.
- Trudno, przecież lato nie może trwać wiecznie.

Każda pora roku ma swoje zwyczaje.
Zimą śnieżek pada, wiosną śnieżek taje.
Lato jest zielone, a gdy trawa zżęta,
dodasz jesień - i już cały masz kalendarz.

 

Maczek

Czesław Janczarski

Przedszkolaczek jestem – proszę:
noszę torbę, w niej bambosze.
Mam wyszyty na niej znaczek,
spójrz: czerwony polny maczek.

Jaś na torbie ma jaskółkę,
Staś samolot, Hania pszczółkę,
Krzyś motyla, Heniek rower,
Wikcia wiśnie kolorowe...

Torbę swoją wieszam w szatni.
Znam swój wieszak – przedostatni.
I wie każdy przedszkolaczek,
że ten znaczek to mój znaczek.

Myszka i serek

Marta Bogdanowicz

Skrobie serek myszka mała, Pazurkami wodzimy po plecach kolegi.

Bardzo dużo naskrobała.

Teraz serek do norki niesie, Kroczymy palcami.

a część w wózeczku wiezie. Wodzimy palcami wskazującymi obu rąk z góry na dół.

Równo w norce go rozkłada, Stukamy wszystkimi palcami.

myszek cieszy się gromada,

z apetytem gładzą brzuszki, Głaszczemy otwartą dłonią plecy kolegi.

aż z radością tupią nóżki. Delikatnie pięściami uderzamy w plecy.

A gdy serek cały zjadły, Naśladowanie zamiatania palcami dłoni

do snu szybko się pokładły. Kładziemy dłonie na środku pleców.

 

 

Światełko

Iwona Salach

Przez ulicę idą dzieci
Gdy zielone światło świeci.
Kiedy żółte się zapali
uważają nawet mali.

Gdy zobaczysz zaś czerwone
czekaj grzecznie na... 

Gdzie jesteś języczku?

Grażyna Waśkiewicz

– Gdzie jesteś języczku?
– Jestem w prawym policzku. Dzieci wypychają czubkiem języka prawy policzek.
– Gdzie się ukryłeś teraz, języczku?
– Jestem w lewym policzku. Dzieci wypychają czubkiem języka lewy policzek.
– Znów cię nie widzę, choć ruch twój śledzę.
– Teraz za górną wargą siedzę. Dzieci z zaciśniętymi ustami wypychają czubkiem języka gór­ną wargę.
– Ale przed chwilą wiesz, gdzie byłem?
– Nie.
– Za zębami się ukryłem. Dzieci otwierają buzie, przyciskają czubek języka do we­wnętrznej strony dolnych siekaczy.
– Języczku, a gdzie jesteś teraz?
– Teraz się z podniebieniem zwieram. Dzieci przyciskają cały język do dziąseł i podniebienia, utrzymu­ją język w tej pozycji w czasie opuszczania i podnoszenia żuchwy.
– Znów cię nie widzę, choć pilnie zerkam.
– Teraz uciekam do gardełka. Dzieci z otwartymi buziami przesuwają język od dziąseł za górnymi zębami w stronę gardła.
– Chyba cię znaleźć dziś nie zdołam.
– Spójrz, ja się kręcę dookoła. Dzieci wypychają językiem dookoła okolice ust.
– Sprytny języczku, tak się chowałeś, że szans nie miałam. Dzisiaj wygrałeś.

Idą mrówki

Małgorzata Barańska

Idą sobie mrówki dróżką

pierwsza mrówka tupie nóżką

druga mrówka tupie nóżką

trzecia mrówka tupie nóżką

czwarta mrówka tupie nóżką

potupały, potupały –

i w mrowisku się schowały.

Idzie piesek

Idzie piesek po chodniku,
teraz idzie po trawniku.
A gdy piesek ujrzał kotka,
to niechcący wszedł do błotka.

Miś

Spaceruje bury miś.
Kogo misio spotka dziś?
Może Kasię? Może Krzysia?
Nie! Drugiego spotkał misia!

Rodzinka

Ten gruby to dziadziuś Pokazuje kciuk.
a obok babunia Pokazuje palec wskazujący.
ten duży to tatuś, Pokazuje palec środkowy.
a przy nim mamunia. Pokazuje palec serdeczny.
A to jest dziecinka mała Pokazuje mały palec.
i rodzinka cała. Pokazuje całą dłoń, naśladuje grę na pianinie. 

Gruszka

Wpadła gruszka do fartuszka,
a za gruszką dwa jabłuszka.
A śliweczka wpaść nie chciała,

bo śliweczka nie dojrzała.